Łukasz Mejza podczas meczu piłkarskiego.
Łukasz Mejza podczas meczu piłkarskiego. Fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Blisko 53 tys. złotych – tyle miał kosztować wyjazd dla 16 posłów na turniej piłkarski do Rumunii – informuje "Rzeczpospolita". Większość z tej grupy stanowili posłowie PiS, wśród nich m.in. Łukasz Mejza. Według dziennika, to prawdopodobnie najdroższa podróż służbowa posłów w tej kadencji Sejmu.

REKLAMA
  • 53 tys. złotych kosztował wyjazd dla 16 posłów na turniej piłkarski do Rumunii.
  • Większość z tej grupy stanowili posłowie klubu PiS.
  • To prawdopodobnie najdroższa podróż służbowa w tej kadencji Sejmu.
  • Turniej piłkarski posłów

    Jak informuje "Rzeczpospolita", turniej miał miejsce w dniach 10-12 września 2021 roku. Oprócz polskiej delegacji, w imprezie wzięły udział drużyny z parlamentu włoskiego, ukraińskiego, tureckiego i rumuńskiego.
    Do Rumunii poleciało łącznie 16 posłów, z czego aż 11 z PiS. Wśród nich znalazł się m.in. minister sportu – Kamil Bortniczuk oraz jego były zastępca Łukasz Mejza. O polityku stało się głośno pod koniec 2021 roku, gdy Wirtualna Polska podała, że jego firma miała oferować wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona.
    Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Na turniej udał się także Krzysztof Gawkowski (Lewica) czy Michał Wypij (Porozumienie). Na liście był też Michał Jaros z KO, ale ostatecznie odwołał wyjazd.

    Najdroższa podróż służbowa w tej kadencji Sejmu.

    Jak wylicza dziennik, lot dla każdego z posłów wynosił 3,1 tys. zł. Wyjątkiem był Mejza, za którego lot podatnicy zapłacili 5,8 tys. zł. Łącznie za europejskie granie w piłkę naszych parlamentarzystów Polacy zapłacili 53 tys. zł.
    Do tego doszły m.in. diety i ubezpieczenia oraz koszty wyjazdu dwóch pracowników Kancelarii Sejmu, w tym komendanta straży marszałkowskiej Michała Sadonia, których udział w drużynie dopuszczał regulamin turnieju. Według wyliczeń dziennika, był to najdroższy wylot parlamentarzystów w tej kadencji Sejmu.
    "Niektóre bilety posłów wylatujących za granicę kosztowały więcej. Np. w grudniu 2019 r. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska z PiS za 25,7 tys. zł poleciała do Mongolii na zaproszenie wiceszefa parlamentu tego kraju, zaś 20,3 tys. zł kosztowała wizyta w Waszyngtonie w lutym 2020 r. posła KO Arkadiusza Marchewki.
    Na niektóre imprezy i wydarzenia polityczne posłowie wyjeżdżali grupowo, m.in. sesje Zgromadzenia Parlamentarnego NATO. Jednak prawdopodobnie w żadnym przypadku nie kosztowało to tyle, co w związku z turniejem" – wskazała "Rzeczpospolita".
    Na pytanie Centrum Informacyjnego Sejmu, dlaczego podatnicy muszą finansować udział posłów w takim wydarzeniu usłyszeli: "Międzyparlamentarny Turniej Piłki Nożnej jest wydarzeniem cyklicznym, organizowanym od 2012 r. przez poszczególne parlamenty", z kolei członkowie imprezy wskazywali, że turniej miał też charakter polityczny.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut