
W sobotę w Warszawie zebrała się Rada Krajowa PO. Politycy partii rządzącej zapowiadali, że najważniejszym punktem posiedzenia będzie budżet europejski i ocena 5 lat rządów PO-PSL. Premier dużo mówił jednak o katastrofie smoleńskiej.
REKLAMA
Platforma Obywatelska rządzi Polską już 5 lat. 16 listopada 2007 roku Donald Tusk został zaprzysiężony na premiera. Platforma, choć ciągle prowadzi w sondażach, powoli się wypala. Już 56 proc. Polaków jest niezadowolonych z tego, że na czele Rady Ministrów stoi Donald Tusk.
W budynku Domu Dochodowego, gdzie odbyła się rada, nie było czuć euforii. W kuluarach mówiono, że szału nie ma, a rada to właściwie 15-minutowe wystąpienie premiera, "herbatka dla członków" i koniec.
Oficjalnie politycy PO twierdzą, że ugrupowanie nadal jest jedyną sensowną opcją na
Na dzisiejszej Radzie Krajowej PO Donald Tusk miał się czym pożywić. Nie musiał przedstawić rewolucyjnych reform, by żyło się lepiej. Wystarczyło, że zacytował wszystkie kontrowersyjne wypowiedzi prawicy z ostatnich tygodni. CZYTAJ WIĘCEJ
polskiej scenie politycznej. Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie z naTemat powiedziała, że nie czuje wypalenia zarówno u siebie, jak i ministrów, z którymi od czasu do czasu się kontaktuje, chociażby w sprawach funduszy europejskich.
Prezydent Warszawy uważa, że Platforma nie zmarnowała 5 lat. – Wybudowaliśmy tysiące dróg, zakończyliśmy budowę I linii metra oraz most Marii Skłodowskiej-Curie. W całej Polsce inwestycji jest bardzo dużo. Zachowaliśmy dobre relacje z naszymi sąsiadami. Mamy też duży wpływ na decyzje w Unii Europejskiej – stwierdza wiceprzewodnicząca Platformy.
Premier sporo miejsca w swoim wystąpieniu poświęcił katastrofie smoleńskiej. – Chcę powiedzieć, że Polacy w większości zrozumieli, że ta katastrofa to dramat nas wszystkich, a nie paliwo polityczne dla politycznej sekty – mówił Donald Tusk.
Wydaje się jednak, że nie wszyscy zrozumieli to, o czym mówił premier. Tragedia z 10 kwietnia coraz bardziej ciąży Platformie. Teoria dwóch wybuchów zdobywa kolejnych zwolenników. Już 36 proc. Polaków dopuszcza możliwość zamachu.
Z kolei Sławomir Nowak twierdzi, że dzisiaj w życiu publicznym pojawiają się zagrożenia polityczne, do których trudno się nie odnieść. – Wypowiedź premiera o tym, że nie będziemy zatykali uszu na pewne skandaliczne, groźne dla Rzeczypospolitej wypowiedzi różnych sił politycznych, w tym lidera opozycji, była bardzo symboliczna – mówi naTemat minister infrastruktury. Dodaje zarazem, że Smoleńsk jest przez jedną siłę polityczną cynicznie i brutalnie wykorzystywany do walki politycznej.
Hanna Gronkiewicz-Waltz pytana przez nas o słowa premiera o politycznej sekcie powiedziała, że to prawda. Zdaniem Nowaka zaś, śmierć naszych przyjaciół nie może być używana jako baseball do okładania rządu przez Jarosława Kaczyńskiego.
Dzisiaj oficjalnie zapowiedziano też start spotkań polityków PO z mieszkańcami na terenie całej Polski. Akcja „Plan dla Polski - POrozmawiajmy o konkretach" rozpoczyna się w poniedziałek. Jej celem ma być poprawa notowań i przekonanie Polaków, że rząd ma swoje sukcesy i może się nimi pochwalić.
