We wtorek, chwilę przed 12.00 rosyjska Duma Państwowa zdecydowaną większością głosów przyjęła uchwałę o uznaniu Doniecka i Ługańska za niepodległe republiki. Obecnie formalnie jest to część Ukrainy. Projekt skierowano na biurko Władimira Putina.
Reklama.
Podobają Ci się moje artykuły? Możesz zostawić napiwek
Teraz możesz docenić pracę dziennikarzy i dziennikarek. Cała kwota trafi do nich. Wraz z napiwkiem możesz przekazać też krótką wiadomość.
Inicjatywę poparło 351 deputowanych. Przeciw było 16 posłów, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Przewodniczący Dumy (odpowiednika parlamentu) Wiaczesław Wołodin poinformował, że projekt uchwały jak najszybciej trafi do ręki Władimira Putina.
Rosja chce uznania niepodległości Doniecka i Ługańska. Do Putina trafiła uchwała
– Uznanie niepodległości republik stworzy podstawy do zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa i ochrony ich mieszkańców przed zagrożeniami zewnętrznymi – skomentował Wołodin.
Przewodniczący izby niższej zapewnił także, że działanie Dumy ma na celu wzmocnienie pokoju oraz stabilności w regionie. Po przyjęciu uchwały przez prezydenta Rosji rozpoczęta zostanie procedura międzynarodowego uznania obu obwodów za państwa.
Autorzy dokumentu zapewniają o swoim wsparciu dla obywateli z Ługańska i Doniecka, którzy nie zgadzają się polityką władz Ukrainy. Przedstawicieli kraju oskarżono także o naruszanie wolności mieszkańców regionów.
"Wyrażamy jednoznaczne i skonsolidowane poparcie dla odpowiednich działań podejmowanych w celach humanitarnych w celu wsparcia mieszkańców niektórych obszarów obwodów donieckiego i ługańskiego Ukrainy" – czytamy.
Rosyjscy politycy zaznaczyli, że w ostatnich latach w "republikach" zbudowano samodzielne "organy państwa" ze wszystkimi atrybutami "prawowitej władzy".
Czytaj także: Wizyta sekretarza obrony USA w Europie. Będzie rozmawiał z Dudą o Ukrainie
Chwilę przed przegłosowaniem uchwały poinformowaliśmy o niespodziewanym zwrocie na granicy ukraińsko-białoruskiej. Część rosyjskich wojsk wróciła do swoich garnizonów, o czym poinformował minister obrony Rosji Igor Konaszenkow.
– Chodzi o jednostki z południowych i zachodnich okręgów wojskowych, które po wykonaniu swoich zadań, rozpoczęły już załadunek i jeszcze dziś rozpoczną powrót – przekazał.
O wycofanie wojsk z granicy ukraińskiej pytany był także prezydent Białorusi. Alaksandr Łukaszenka wypowiedział się w nieco ostrzejszym tonie. – To sprawa moja i Putina. W najbliższym czasie spotkamy się i podejmiemy decyzję, kiedy, w jakim terminie i według jakiego grafiku wycofywać stąd siły zbrojne Federacji Rosyjskiej – ogłosił.
W poniedziałek odbyło się także spotkanie szefa rosyjskiej dyplomacji z polskim ministrem spraw zagranicznych. Zbigniew Rau poleciał do Moskwy w charakterze przewodniczącego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. – Nic nie jest w stanie zastąpić misji monitorującej OBWE na Ukrainie – powiedział przedstawiciel Polski.
W niedzielę zaś przekazano, że Siergiej Ławrow (szef MSZ) miał przekazać Putinowi, że istnieją realne szansę na osiągnięcie porozumienia z Zachodem.
Prezydent Ukrainy w ostatnim orędziu zapewnił o stabilności sytuacji na Ukrainie. Jak dodał, jego kraj wyróżnia się nowoczesną, gotową do walki armią. Wołodymyr Zelenski zaproponowała także prezydentowi USA osobiste spotkanie w Kijowie, celem deeskalacji napięcia.