Varius Manx
Członkowie Varius Manx komentują zarzuty Marty i Moniki Kuszyńskiej. Fot. TRICOLORS/EAST NEWS

Na profilu zespołu Varius Manx pojawiło się właśnie oświadczenie, w którym muzycy odnoszą się do materiału wideo sióstr Kuszyńskich. "Usłyszeliśmy pod naszym adresem wiele kłamstw i pomówień" – zaznaczyli. Chcą "bronić prawdy" w sądzie.

REKLAMA

Zespół Varius Manx wydał oświadczenie

"W filmie zamieszczonym przez panią Martę Kuszyńską usłyszeliśmy pod naszym adresem wiele kłamstw i pomówień, bardzo bolesnych dla nas i naszych rodzin. Zarzuty postawione przez panią Martę Kuszyńską we wskazanym wyżej filmie są całkowicie nieprawdziwe i naruszają naszą godność oraz dobre imię" – czytamy w komunikacie.
"Nie będziemy ich komentować w przestrzeni publicznej, a jedynie na sali sądowej – jest to jedyne miejsce, w którym zamierzamy bronić prawdy" – dodali. Pod oświadczeniem podpisali się Paweł i Michał Marciniakowie, Sławomir Romanowski i Robert Janson.

Siostry Kuszyńskie o tym, co działo się w zespole Varius Manx

Przypomnijmy, że afera wokół Varius Manx wybuchła po opublikowaniu wpisu Marty Kuszyńskiej. Siostra byłej wokalistki zespołu napisała, że w zespole "znęcanie psychiczne i molestowanie było na porządku dziennym".
Potem opublikowała nagranie, na którym pojawiła się też Monika Kuszyńska. Artystka wyznała, że gdy śpiewała w Varius Manx "działy się rzeczy bardzo nieprzyjemne". Wtedy autorka kontrowersyjnego postu postanowiła przytoczyć jedną z takich sytuacji.
– Jeden z chłopaków z zespołu – wiedząc, że jestem twoją siostrą i widząc, że jestem niepełnoletnią, młodziutką dziewczyną – mówi do mnie niezwykle wulgarny, opresyjny tekst sugerujący jakieś doświadczenie seksualne, którego na tym etapie nawet nie rozumiem, bo nie znam takich słów, ale czuję, że to jest agresja – powiedziała.
Czytaj także:
– I co się dzieje na to? Chłopaki z zespołu siedzą i się śmieją mi prosto w twarz, przyklaskując mu w ten sposób. Kolejne doświadczenia przekraczały granice mojej cielesności – wyjawiła.
Zasugerowała też, że lider zespołu miał tendencję do "epatowania treściami pornograficznymi". – To była druga tendencja, "wesołkowanie" w ich stylu, czyli dowcipy na granicy lub przekraczające granicę, opresyjne, seksistowskie. Ale z dwojga złego, jak masz dwie opcje, to wybierasz "mniejsze zło" – dopowiedziała piosenkarka.

Varius Manx już wcześniej odpierał zarzuty Marty Kuszyńskiej

Zespół Varius Manx już wcześniej nawiązał do zarzutów z pierwszej publikacji Kuszyńskiej. "W naszej pracy jest wiele emocji, bywają napięcia i stresy, nie jest ona łatwa. (...) Każdy musi z siebie dawać naprawdę wiele i tego wymagamy od siebie nawzajem. Tak jak od każdego członka zespołu, tak i wokalistek" – napisali we wpisie członkowie formacji.
"Pani Marta rzuciła tylko błotem. Bo pomyślała sobie, że może. Podobno ku przestrodze naiwnych młodych dziewczyn pełnych ideałów. Pani Marta Kuszyńska może pisać, co chce, bo internet wszystko chwyci" – stwierdzili.
Zapowiadali, że podejmą "stosowne kroki prawne". "Ku przestrodze tych, którzy uważają, że mogą być toksycznymi oskarżycielami" – podkreślili. Do zarzutów Marty Kuszyńskiej odniosły się też inne piosenkarki, które współpracowały z Varius Manx.
"Nigdy nie zaznałam ani też nie widziałam znęcania się czy molestowania zarówno psychicznego jaki i fizycznego" – zapewniała Kasia Stankiewicz. "Osobiście nigdy nie doświadczyłam żadnej formy 'molestowania czy psychicznego znęcania się' ze strony muzyków z zespołu Varius Manx w czasie trwania naszej współpracy" – oświadczyła z kolei Anita Lipnicka.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut