Patryk Vega
Patryk Vega skomentował wyniki oglądalności swojego najnowszego filmu. Fot. TRICOLORS/EAST NEWS

Najnowszy film Patryka Vegi "Miłość, seks & pandemia" z Małgorzatą Rozenek-Majdan, Zofią Zborowską i Anną Muchą w pierwszy weekend od premiery obejrzało mniej niż 100 tysięcy widzów. W porównaniu z innymi polskimi produkcjami to słaby wynik. Reżyser postanowił się do tego odnieść.

REKLAMA

Wyniki oglądalności najnowszego filmu Partyka Vegi

Realizacje Patryka Vegi od lat budzą kontrowersje. Wiele osób jest zaskoczonych tempem wydawania kolejnych filmów przez twórcę. Choć w większości nie zgarniały one pochlebnych recenzji, to wysokich wyników oglądalności nie można im było odmówić. Przy ostatnim nieco się to zmieniło.
Czytaj także:
Produkcja "Miłość, seks & pandemia", która miała swoją premierę 4 lutego, odnotowała fatalne wyniki oglądalności. W weekend otwarcia zgromadziła zaledwie 98 tysięcy odbiorców. Warto porównać te dane z innymi polskimi produkcjami, które w ostatnim czasie pojawiały się w kinach.
"''Gierek', na którym Tomasz Raczek oraz inny krytycy wieszali psy, podczas premierowego weekendu zgromadził 102,3 tys. osób. 'Koniec świata, czyli Kogel Mogel 4' zebrał na starcie 222,2 tys. widzów. Natomiast 'Dziewczyny z Dubaju' obejrzało 278,9 tys. osób" – czytamy w Wirtualnej Polsce.
Portal podawał, że "w sumie w okresie pandemii dziesięciu polskim produkcjom udało się przekroczyć na starcie stutysięczny pułap". Niestety "Miłość, seks & pandemia" Partyka Vegi nie była w stanie tego dokonać.

Patryk Vega tłumaczy niską frekwencję na "Miłość, seks & pandemia"

W najnowszym wywiadzie sam reżyser skomentował wyniki oglądalności swojego najnowszego filmu.
– Trzeba przede wszystkim patrzeć, jaki jest punkt odniesienia, dlatego że walentynki były zawsze najlepszym dniem handlowym w roku. Wszystkie filmy odnotowywały podwójną frekwencję. Widownia w walentynkowe weekendy przed pandemią przekraczała niekiedy milion widzów. Teraz przyszło pół miliona widzów – powiedział Vega dla Pudelka.
– Mój film zgromadził prawie 20 procent tej widowni ogółem, jest drugi weekend na pierwszym miejscu box office. Do czego mam to odnosić? Do sytuacji przed pandemią? Wynik jest niezadowalający, natomiast, biorąc pod uwagę to, ile osób chodzi do kina i że film jest przez drugi weekend na pierwszym miejscu box office, to należy się z tego cieszyć – stwierdził.
Reżyser odpowiedział również jak reaguje na negatywne komentarze na swoją twórczość. Dodajmy, że w sieci pojawiło się mnóstwo głosów, że "Miłość, seks i pandemia" to najgorszy film Vegi.
– Nie przejmuję się i tego nie czytam. Ludzie, którzy przywykli do jakiejś konwencji, do mojego języka filmowego, mogli czuć zawód, natomiast ludzie, którzy nie lubili brutalności kina gangsterskiego, mogli się pozytywnie zaskoczyć – opowiadał twórca.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut