Robert Lewandowski i Julian Nagelsmann poróżnili się co do oceny meczu z Greutherem Fürth
Robert Lewandowski i Julian Nagelsmann poróżnili się co do oceny meczu z Greutherem Fürth Fot. Imago Sport and News / East News

Robert Lewandowski skrytykował kolegów z Bayernu Monachium po wygranym 4:1 (0:1) meczu z Greutherem Fürth. – W pierwszej połowie zabrakło reakcji, mowy ciała i takiego wkurzenia. Nie można cały czas być na jednym poziomie – narzekał na zespół Polak. Po chwili jego słowa skomentował trener Julian Nagelsmann i kompletnie nie zgodził się z naszym asem. – Nie mieliśmy problemu z emocjami – ocenił.

REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
– Bardzo długo wchodziliśmy w ten mecz. Czasami jak nie idzie, to nie idzie. W drugiej połowie nasza gra wyglądała zupełnie inaczej w ofensywnie. Oczywiście, w defensywie też parę błędów popełniliśmy, pozwoliliśmy przeciwnikom na stworzenie paru sytuacji, ale zdecydowanie lepiej to wyglądało – ocenił starcie z czerwoną latarnią rozgrywek nasz snajper.

Dwoma golami i niemal trzecim (rywal zaliczył "swojaka") Polak dał sygnał do ataku i poprowadził zespół do wygranej 4:1. – W pierwszej połowie zabrakło reakcji, mowy ciała i takiego wkurzenia. Nie można cały czas być na jednym poziomie, w takim spokoju. Czasami tych impulsów brakuje i gdzieś pod koniec pierwszej połowy trzeba było ten impuls wrzucić. Nie możemy grać za spokojnie. Trzeba być bardziej elastycznym, czytać grę – tłumaczył Lewandowski na antenie Viaplay.
Z jego słowami nie zgodził się trener Julian Nagelsmann, który inaczej ocenił spotkanie. – Przedyskutowaliśmy kilka kwestii taktycznych, ale nie mam tu na myśli emocjonalnych dyskusji. W pierwszej połowie nie mieliśmy problemu z emocjami, ale z tym, by przyspieszyć grę w odpowiednim momencie – zdradził opiekun mistrzów Niemiec odnosząc się do słów Roberta Lewandowskiego.

– Było w nas wiele złości. Adresowaliśmy wiele piłek ze skrzydeł w pole karne. W mojej opinii pierwsze 20 minut drugiej części było doskonałe. Na koniec mamy trzy punkty, które są dla nas bardzo ważne, ponieważ ostatnie dwa mecze nie zakończyły się tak szczęśliwie – przypomniał niezbyt udane starcia z VfL Bochum (2:4) w Bundeslidze oraz Red Bull Salzburg (1:1) w Lidze Mistrzów.
Robert Lewandowski wymaga wiele nie tylko od siebie, ale też od kolegów z drużyny. Bawarczycy w ostatnich meczach sporo się namęczyli, ale zaczynają wychodzić z kryzysu. Polak miał ponoć pretensje do kolegów o zbyt małą liczbę podań i widać było w ostatnich meczach, że koledzy nie obsługiwali do tak dobrze, jak to ma miejsce zawsze. Starcie z Greutherem Fürth może okazać się pozytywnym przełomem.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut