
Trzech członków Ruchu Palikota zostało pobitych w nocy z soboty na niedzielę w Łodzi. Zdaniem policji to typowa bójka podpitych imprezowiczów, ale politycy RP twierdzą, ze ich koledzy zostali zaatakowani przez grupę homofobów.
Posłowie RP zorganizowali w Sejmie konferencję, na której mówili wręcz o "polowaniu na pedałów". Rzecznik Ruchu Palikota apelował zaś o "przerwanie fali nienawiści. z jaką zmaga się nasz kraj" i podniosłym tonem odczytał relację pobitych zamieszczoną na stronie partii.
Ot, grupa wyrostków z liderem w wieku ok. 22 lat postanowiła wybrać się na tzw. gay bashing. Określenie to można przetłumaczyć jako "bij pedała". Polega na dokładnym zaplanowaniu fizycznego aktu przemocy wobec osób, które ani niczym napastników nie sprowokowały. Atak taki charakteryzuje się pełną premedytacją. Sprawcy późniejszego przestępstwa zbierają się i decydują, że w ramach rozrywki pójdą pobić lesbijkę, geja lub kogoś, kogo za geja uważają. Nigdy nie jest to atak przypadkowy.
Źródło: Gazeta.pl

