
Przywódcy państw zachodnich co jakiś czas ostrzegają, że Rosja może sięgnąć po broń jądrową. Do tych sugestii odniósł się Siergiej Ławrow, który usłyszał pytanie o przebieg wojny w Ukrainie.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
– Rosja będzie używać w Ukrainie wyłącznie broni konwencjonalnej – powiedział minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow w odpowiedzi na pytanie o możliwe użycie broni jądrowej.
Ławrow wypowiedział się w tej sprawie w wywiadzie dla telewizji India Today. Jak zaznaczył Bloomberg, podczas tej rozmowy padło prawdopodobnie najbardziej stanowcze zdanie ze strony rosyjskich władz, odnośnie możliwości użycia broni jądrowej. Chociaż trzeba zaznaczyć, że Ławrow nie jest bezpośrednio odpowiedzialny za podejmowanie decyzji wojskowych.
Przedstawiciele zachodniego wywiadu ostrzegali wielokrotnie, że Rosja może sięgnąć po taktyczną lub inną broń nuklearną ze swojego arsenału, jeśli inwazja na Ukrainę nie będzie przebiegać zgodnie z planem Kremla.
Faktem jest za to, że znaleziono wiele dowodów, iż Rosja sięga w Ukrainie po inną broń, zakazaną przez międzynarodowe traktaty. Chodzi tu m.in. o broń fosforową oraz bomby kasetowe, których działanie jest wyniszczające głównie w kontekście ludności cywilnej.
Bitwa o Donbas – nowy etap wojny w Ukrainie
W wywiadzie Ławrow potwierdził, że rosyjska "operacja wojskowa" weszła w nową fazę i będzie kontynuowana. Władze Ukrainy wcześniej poinformowały z kolei, że Kreml z dnia na dzień rozpoczął nową ofensywę w regionie Donbasu. Prezydent Wołodymyr Zełenski dawał do zrozumienia, że zaczęła się bitwa o Donbas. Ławrow przekonywał, że chodzi o "całkowite wyzwolenie republik donieckiej i ługańskiej"
Spekulacje o możliwości użycia broni jądrowej trwają w zasadzie od początku inwazji Rosji. Domysły podsyciła decyzja Władimira Putina, który jeszcze pod koniec lutego nakazał dowództwu wojskowemu postawienie w stan szczególnej gotowości bojowej siły odstraszania nuklearnego".
Czy Rosja użyje broni jądrowej?
Zabrzmiało groźnie, ale kiedy pytaliśmy polskich wojskowych o skutki wspomnianej decyzji Putina, raczej studzili emocje. Były dowódca Wojsk Lądowych i były wiceminister obrony gen. Waldemar Skrzypczak jest przekonany, że Putin nie zdecyduje się na użycie broni jądrowej.
Szef CIA Bill Burns stwierdził jednak, że "biorąc pod uwagę potencjalną desperację Władimira Putina i rosyjskiego kierownictwa, nikt z nas nie może lekceważyć zagrożenia potencjalnym posunięciem się do użycia taktycznej broni jądrowej". Zastrzegł jednak, że poza retoryką Kremla, nic nie wskazuje na przygotowywanie się Rosji do takiego uderzenia.
Niepokojącym scenariuszem podzieliła się za to prawnuczka byłego przywódcy ZSRR Nikity Chruszczowa. - Myślę, że tę wojnę Putin chce wygrać, i to za wszelką cenę. Jeśli będzie musiał ogłosić zwycięstwo, być może będzie musiał użyć taktycznej broni jądrowej. To może być jedna z opcji, na którą Rosjanie mogą być gotowi - tłumaczyła Nina Chruszczowa w wywiadzie dla BBC.
