
W drugi dzień świąt Wielkanocy ks. Wojciech Drozdowicz zaintonował w swojej parafii ukraińską pieśń o charakterze patriotycznym. "Czerwona kalina" miała być wyrazem solidarności z Ukraińcami w obliczu rosyjskiej agresji. Część wiernych zaniepokoiła obecność ukraińskiej piosenki podczas mszy świętej. Do sytuacji odniósł się rzecznik Archidiecezji Warszawskiej.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
"Czerwona kalina" w warszawskim kościele
W miniony Poniedziałek Wielkanocny ks. Wojciech Drozdowicz, odprawiając mszę w warszawskim kościele pw. bł. Edwarda Detkensa postanowił zdobyć się na gest, wyrażający solidarność z narodem ukraińskim w obliczu brutalnej inwazji Rosji.
Ksiądz zaprosił wiernych do wspólnego śpiewania ukraińskiej pieśni. "Czerwona kalina" to utwór, który podczas I wojny światowej był hymnem Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych, wobec tego ciężko byłoby odmówić mu patriotycznego charakteru.
Zobacz też: 3 lata więzienia za "Żywot Briana" i memy z papieżem? "Sądy zmienią się w trybunały inkwizycyjne"
– Widziałem ten filmik, rzeczywiście taka pieśń została odśpiewana. Całkowicie zrozumiałe jest wyrażenie braterstwa z Ukrainą. Pytanie, czy powinno to mieć miejsce podczas mszy świętej, bo jak rozumiem, była to msza święta, choć tego do końca nie jestem pewien – skomentował dla Interii rzecznik Archidiecezji Warszawskiej ks. Przemysław Śliwiński.
Przeczytaj także: Kuriozalna bójka księży w Poznaniu. W ruch poszła pałka teleskopowa i damskie torebki
Ks. Śliwiński nadmienił, że część wiernych obecnych na mszy jest zaniepokojona tą inicjatywą. – Myślę, że ta sprawa wymaga po prostu wyjaśnienia i zbadania, bo na podstawie filmiku trudno cokolwiek rozstrzygnąć – podsumował.
"Krakowski Spleen" podczas mszy
Pieśń patriotyczna wyrażająca solidarność z Ukraińcami to kolejny, nietuzinkowy pomysł ks. Drozdowicza, który słynie z oryginalnych przedsięwzięć. Wróćmy na chwilę do roku 2018, w którym miała miejsce równie (jeżeli nie bardziej) niecodzienna sytuacja. Wówczas, w kościele na warszawskich Bielanach rozbrzmiał "Krakowski Spleen" w hołdzie dla zmarłej wokalistki zespołu Maanam.
Może Cię zainteresować: W kościele uczczono pamięć Kory. "Doszło tutaj do profanacji świątyni"
"W tym kościele żegna się podobnie wielu odchodzących. Często to osoby wielkie, powszechnie uznawane za prawe i szlachetne, inne to osoby też wielkie, ale z pokręconymi życiorysami, czasem upadające. Wszystkich w naszym kościele traktuje się podobnie – z miłością" – podkreślił ks. Drozdowicz.
