Władimir Putin szczerze pogratulował zwycięstwa w wyborach prezydenckich Emmanuelowi Macronowi.
Władimir Putin szczerze pogratulował zwycięstwa w wyborach prezydenckich Emmanuelowi Macronowi. Fot. TOBIAS SCHWARZ / AFP / East News

Władimir Putin odniósł się do spektakularnego zwycięstwa Emmanuela Macrona w wyborach przeciwko otwarcie prokremlowskiej Marine Le Pen. Rosyjski przywódca wymownie pogratulował nowemu-staremu prezydentowi Francji.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Emmanuel Macron odniósł wysokie zwycięstwo w drugiej turze wyborów prezydenckich przeciwko Marine Le Pen
  • Władimir Putin, jak inni przywódcy państw, pogratulował prezydentowi Francji i życzył mu dobrego zdrowia
  • Władimir Putin złożył gratulacje zwycięzcy wyborów we Francji. Według rosyjskiej agencji RIA Nowosti prezydent Rosji wysłał do Emmanuela Macrona telegram. "Szczerze życzę powodzenia w działaniach państwowych, a także dobrego zdrowia i dobrego samopoczucia" – napisał Putin. Za proputinowską kandydatkę uchodziła Marine Le Pen, choć także Macronowi zarzucano w kampanii częste rozmowy z prezydentem Rosji.

    Od początku inwazji Rosji na Ukrainę prezydent Francji miał rozmawiać z Putinem co najmniej kilkanaście razy. Rozmowy te w żaden sposób nie przyczyniły się do zmiany sytuacji, choć za każdym razem miały odbywać się w konsltacji z Kijowem.

    Zełenski gratuluje Macronowi

    Emmanuelowi Macronowi pogratulował też Wołodymyr Zełenski. "Życzę Emmanuelowi Macronowi nowych sukcesów na rzecz narodu francuskiego. Doceniam wsparcie Francji i jestem przekonany, że wspólnie osiągniemy zwycięstwo! Za silną i zjednoczoną Europę!" – napisał prezydent Ukrainy.

    Gratulacje Macronowi złożył również Joe Biden. "Francja jest naszym najstarszym sojusznikiem i kluczowym partnerem w rozwiązywaniu globalnych problemów. Oczekuję dalszej bliskiej współpracy, między innymi we wspieraniu Ukrainy, obronie demokracji i walce ze zmianami klimatu" – napisał amerykański przywódca na Twitterze.

    Wybory we Francji: przewaga Macrona nad Le Pen jeszcze większa

    W nocy z niedzieli na poniedziałek francuska państwowa komisja wyborcza podała ostateczne wyniki II tury wyborów prezydenckich we Francji. Niespodzianki nie było – wygrał ją Emmanuel Macron i to on przez kolejne pięć lat będzie rządził Francją. Ostatecznie Emmanuel Macron uzyskał 58,54 proc. głosów i to on będzie rządził krajem przez kolejne pięć lat. Jego przeciwniczka i liderka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego — Marine Le Pen — uzyskała 41,46 proc. głosów.

    Wyniki te wskazują, że przewaga nowego-starego prezydenta była jeszcze większa niż mogło wynikać to z exit polls tuż po zamknięciu lokali wyborczych w niedzielę.

    W rozmowie z Łukaszem Grzegorczykiem z naTemat do zwycięstwa Emmanuela Macrona odniósł się dr Nicolas Maslowski, politolog Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektor Ośrodka Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich w Polsce.

    Zdaniem eksperta duże znaczenie miała zwycięska dla Macrona debata przed II turą wyborów prezydenckich.

    – Macron pouczającym tonem wskazywał na błędy merytoryczne Le Pen. To przekonało wielu Francuzów, że lepiej rozumie materię rządzenia. Z kolei jego rywalka miała dużo lepsze wystąpienie niż pięć lat temu, zostało lepiej zinterpretowane – tłumaczył dr Nicolas Maslowski.