
Wybór nowego naczelnego "Uważam Rze" jest gorąco komentowany m.in. na Twitterze. Pojawiają się przede wszystkim zarzuty, że Jan Piński jest człowiekiem rządu, który ma skompromitować tygodnik tuż przed upadkiem.
Nowym redaktorem naczelnym tygodnika "Uważam Rze" został Jan Piński. Zastąpił Pawła Lisickiego, odwołanego za krytykowanie Grzegorza Hajdarowicza, szefa Presspubliki. Z tygodnika odszedł też publicysta Bronisław Wildstein, który oświadczył, że "sam się wyrzuca". We wtorek oficjalnie potwierdzono, że dalej funkcji wicenaczelnego nie będzie już sprawował Michał Karnowski, który wspólnie z bratem – Jackiem założył nowe pismo "W sieci".
Odwołanie starego i powołanie nowego naczelnego wywołało poruszenie na Twitterze. Łukasz Warzech stwierdził, że to "dorzynanie watahy", inni, że Piński jest "człowiekiem rządu" i o jego nominacji został poinformowany pewnie rzecznik rządu Paweł Graś, tak jak to było w przypadku publikacji w "Rzeczpospolitej" artykułu o trotylu na wraku tupolewa.
Łukasz Warzecha
Adam Zawadzki
Pereira
Pawel Burdzy
Cezary Gmyz
Dominika Długosz pytała za to, skąd u niektórych tak silne przekonanie, że Piński jest człowiekiem "rządu".
33-letni Jan Piński skończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Był dziennikarzem śledczym i ekonomicznym w tygodniku "Wprost", a przez niecały rok również szefem działu krajowego tej gazety. To on był autorem artykułów o aferze Orlenu. Później pełnił m.in. funkcję szefa Wiadomości. W 2011 roku został naczelnym tygodnika "Wręcz Przeciwnie", który zniknął z rynku po trzech numerach. Ostatnio kierował działem Wiadomości portalu Nowy Ekran.
Jan Osiecki
Piotr Woźniak
Niektórzy komentujący na Twitterze sugerują, że taki sam los, jak "Wręcz przeciwnie" czeka "Uważam Rze".
