Jerzy Zelnik tłumaczy słowa papieża Franciszka o wojnie w Ukrainie.
Jerzy Zelnik tłumaczy słowa papieża Franciszka o wojnie w Ukrainie. Fot. Adam Burakowski/REPORTER

Jerzy Zelnik chętnie wypowiada się na tematy polityczne. Ostatnio często zabiera głos ws. wojny w Ukrainie. Tym razem "Fakt" zapytał aktora o ostatnie słowa papieża Franciszka, który zapowiedział, że chce się spotkać z Władimirem Putinem, a wojnę wywołało "szczekanie NATO u progu Rosji". Odpowiedź Zelnika zaskakuje.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Papież Franciszek zszokował świat swoimi słowami o wojnie w Ukrainie
  • W wywiadzie dla "Corriere della Sera" stwierdził, że po części winny jest jej Zachód i NATO
  • Aktor Jerzy Zelnik uważa, że słowa papieża zostały przekręcone przez ateistów
  • – W tym wywiadzie papieża Franciszka nie jest powiedziane, że to papież tak twierdzi, tylko że Putin tak twierdzi. Nie wiem, kto to przeinacza w mediach, chyba ateiści. Papież mówi, że nie wie, co dzieje się w mózgu Putina i że być może ma takie lęki i strachy, co oczywiście Putina nie usprawiedliwia w jego bestialstwie – powiedział w rozmowie z dziennikiem "Fakt" Jerzy Zelnik.

    Aktor, który od kilku lat jest uważany za zwolennika oraz twarz Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że wie, dlaczego papież Franciszek nie potępia wojny.

    – W Ewangeliach jest przekazana filozofia Jezusa Chrystusa. Tam wyraźnie Jezus nawołuje do miłości do nieprzyjaciół. A na czym ona polega? Nie na tym, że my im kompletnie odpuszczamy, tylko na tym, że ich nawracamy, naprawiamy, pozyskujemy dla Pana Boga. To jest miłość! Papież Franciszek nie może kierować się nienawiścią, jest katolikiem, głową Kościoła i chrześcijaninem. W związku z tym stara się naprawić świat i dawać ludziom szansę na nawrócenie – tłumaczy Zelnik.

    – Jesteśmy tu po jednej stronie: nie usprawiedliwiamy Putina. Trzeba być ślepym, głuchym i nie mieć uczuć, żeby usprawiedliwiać Putina, jego ekipę i tych jego żołnierzy. Nie wiem, gdzie ci żołnierze się wychowali, że mając dwadzieścia parę lat, potrafią takie rzeczy robić – dodaje aktor, który sam potępia wojnę w Ukrainie.

    – Ta wojna to bestialskie naruszenie praw wolnego narodu. To, co tam się dzieje, budzi moje najgłębsze oburzenie – mówi Zelnik. Podkreśla natomiast, żeby nie wymagać od papieża Franciszka, żeby był politykiem.

    Papież o przyczynach wojny w Ukrainie i chęci porozmawiania z Putinem

    Przypomnijmy, że od kilku dni głośno jest na temat wywiadu, którego papież Franciszek udzielił włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera". Mówił w nim o wojnie w Ukrainie i działaniach Rosji. Papież przyznał, że obawia się, że Władimir Putin nie zamierza się zatrzymywać. Mówił, że jest gotowy na spotkanie z prezydentem Rosji w Moskwie, ale wciąż czeka na odpowiedź Putina i obawia się, że "nie chce on tym razem spotkania".

    Papież, tłumacząc przyczyny wojny powiedział, że częściowo winny jest Zachód. Jak stwierdził, "być może ujadanie NATO pod drzwiami Rosji" skłoniło Putina do złej reakcji i rozpętania konfliktu.

    "To złość, nie wiem, czy została sprowokowana, ale może tak ułatwiona" — dodał.

    Franciszek wyznał, że zrozumieć źródła zachowania Władimira Putina i motywacje, które popychają go do tak brutalnej wojny.

    Papież rozmawiał z patriarchą Cyrylem

    W wywiadzie dla włoskiego dziennika papież przekazał, że rozmawiał 40 minut z rosyjskim patriarchą Cyrylem.

    Przypominamy, że patriarcha Moskwy nie potępił wojny w Ukrainie, wręcz przeciwnie, na początku marca poparł działania Władimira Putina, oskarżył też Zachód o sprowokowanie "konfliktu", a działania rosyjskiej armii nazwał "jedynym słusznym wyborem".

    Reklama.

    Papież w wywiadzie stwierdził, że patriarcha "nie może stać się ministrantem Putina".

    — Przez pierwsze dwadzieścia minut czytał mi wszystkie uzasadnienia dla wojny. Słuchałem i powiedziałem: nic z tego nie rozumiem. Bracie, nie jesteśmy urzędnikami państwowymi, nie możemy używać języka polityki, ale języka Jezusa — powiedział Franciszek.

    Papież dzwonił do Zełenskiego, potem do Putina

    Papież opowiedział też o pierwszych dniach wojny. Powiedział, że gdy wybuchł konflikt na Ukrainie zadzwonił do Wołodymyra Zełenskiego. Potem próbował dodzwonić się do Władimira Putina, z którym ostatni raz rozmawiał w grudniu, gdy prezydent Rosji zadzwonił do niego z okazji urodzin.

    Franciszek wspomniał też o Viktorze Orbanie. Powiedział włoskiemu dziennikowi, że usłyszał od premiera Węgier, że Rosja planuje zakończyć wojnę na Ukrainie 9 maja. Wówczas Rosjanie obchodzą Dzień Zwycięstwa.

    "Kiedy go (Orbana- red.) spotkałem, powiedział mi, że Rosjanie mają plan, że 9 maja wszystko się skończy. Mam nadzieję, że tak będzie; zrozumiałoby się w ten sposób eskalację w tych dniach".

    Czytaj także: