
W ostatnich tygodniach wiele spekulowało się o tym, że Władimir Putin może rozpocząć atak na Mołdawię przy wykorzystaniu separatystycznego Naddniestrza. Głos w tej sprawie zabrały władze w Kiszyniowie, które wezwały opinię publiczną, w tym podmioty międzynarodowe, do unikania wszelkich dociekań na ten temat.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Resort obrony w Kiszyniowie w wydanym komunikacie wezwał do zaprzestania spekulacji dotyczących możliwości przeprowadzenia przez rosyjskie siły zbrojne inwazji na Mołdawię. "Prosimy o unikanie wszelkich dociekań na ten temat oraz o zaprzestanie rozpowszechniania wyrwanych z kontekstu wypowiedzi" – napisano.
Ten apel ma przede wszystkim związek z ostatnimi wypowiedziami Avril Haines, dyrektor Wywiadu Narodowego w gabinecie Joe Bidena.
Haines, która nadzoruje wszystkie 17 służb wywiadowczych USA, przekazała bowiem, że krótkoterminowym celem Rosji jest okrążenie sił ukraińskich w Donbasie, utrzymanie "mostu lądowego", czyli terytorium łączącego Donbas z Krymem, utrzymanie Chersonia, a także utworzenie podobnego "mostu" łączącego Krym z Naddniestrzem w Mołdawii.
Jak podkreśliło mołdawskie Ministerstwo Obrony Narodowej, wyrywanie wypowiedzi amerykańskiej urzędniczki z kontekstu wywołuje niepokój i strach w społeczeństwie.
Czytaj także: Putin planuje agresję na następny kraj? Były szef MON: Atak na kolejne państwo tylko by go pogrążył
Doniesienia Avril Haines skontrował już amerykański ambasador w Kiszyniowie Kent Logsdon, który oznajmił, że USA nie mają obecnie "żadnych dowodów, że Rosja zamierza rozszerzyć swoje działania wojenne na terytorium Mołdawii".
Wspomnijmy, że jeszcze przed wypowiedzią Avril Haines Mołdawia bardzo często była wymieniana wśród państw, które w następnej kolejności mogą znaleźć się na celowniku Władimira Putina.
W Naddniestrzu - zdominowanej przez ludność rosyjskojęzyczną separatystycznej "republice" na terytorium Mołdawii - miały bowiem miejsce liczne prowokacje Kremla, które w ocenie ukraińskiego wywiadu miały na celu wciągnięcie tego terenu w trwającą wojnę.
Według ukraińskiego kontrwywiadu, agresja na Mołdawię i uznanie niepodległości Naddniestrza miały nastąpić 9 maja, w Dniu Zwycięstwa w Rosji. Tak się jednak nie stało.
Mołdawianie wskazali, kto odpowiada za wojnę w Ukrainie
Jak informowaliśmy w naTemat, 10 maja zaprezentowano wyniki sondażu przeprowadzonego wśród obywateli Mołdawii przez WatchDog i IPIS. Badanie pokazało, że Mołdawianie najbardziej zaniepokojeni są ryzykiem wystąpienia wojny.
Taką obawę zadeklarowało 59,4 proc. badanych. W 2014 roku, gdy rozpoczął się konflikt w Donbasie, o ryzyko wojny martwiło 31 proc. Mołdawian.
Co ciekawe, Władimira Putina, jako winnego wojny w Ukrainie wskazało zaledwie 25 proc. ankietowanych. 19 proc. twierdzi, że winne są Stany Zjednoczone, 13,1 proc. uważa, że za wojnę odpowiada ukraiński rząd, a 9,9 proc. wskazało na NATO.
