Przemysław Czarnek odebrał Nagrodę im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia.
Przemysław Czarnek odebrał Nagrodę im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia. Fot. Piotr Hukalo / East News

– Polska szkoła przestała pełnić funkcję wychowawczą, a minister Czarnek podjął odważne działania, by to zmienić – między innymi takie argumenty padły z ust przedstawicieli Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którzy wręczyli Przemysławowi Czarnkowi Nagrodę im. Prymasa Wyszyńskiego. Wyróżnienie przyznawane jest co roku za wybitne osiągnięcia naukowe, dydaktyczne i zawodowe, mające na celu szerzenie zasad katolickich.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Przemysław Czarnek odebrał w piątek Nagrodę im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia
  • Dotychczas laureatami tego wyróżnienia zostali m.in. abp Marek Jędraszewski oraz abp Andrzej Dzięga
  • Podczas swojego przemówienia po odebraniu nagrody minister edukacji i nauki nawiązał do sytacji dzieci z Ukrainy w polskich szkołach
  • Uroczystość wręczenia Nagrody im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego odbyła się w piątek w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wyróżnienie przyznał Zarząd Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL.

    Nagroda wręczana jest co roku za wybitne osiągnięcia naukowe, dydaktyczne, zawodowe bądź organizacyjne, mające na celu szerzenie zasad katolickich, zgodnie z zasadą Deo et Patriae (tj.: Bogu i Ojczyźnie). Przypomnijmy, że dotychczas laureatami tego wyróżnienia zostali m.in. abp Marek Jędraszewski oraz abp Andrzej Dzięga.

    Metropolita krakowski zasłynął w ostatnim czasie m.in. z wypowiedzi o "tęczowej zarazie" oraz ze straszenia "ideologią gender", z kolei wobec metropolity szczecińsko-kamieńskiego toczy się obecnie proces w Watykanie ze względu na podejrzenie o zaniedbania w sprawie wykorzystywania seksualnego osób nieletnich.

    W tym roku laureatem nagrody został minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek, który od 2003 roku jest wykładowcą KUL zatrudnionym w Katedrze Prawa Konstytucyjnego.

    Rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski podkreślił w swoim wystąpieniu, że laureat nagrody w swojej działalności pozostaje wierny formacji naukowej i moralnej, którą otrzymał w murach KUL. Zwrócił również uwagę na "odwagę, z jaką minister głosi wartości chrześcijańskie". – Nam potrzeba dziś takiej odwagi – ocenił.

    Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski bp Artur Miziński docenił z kolei starania ministra Czarnka o to, by "młode pokolenie było nie tylko edukowane, ale także wychowywane w oparciu o trwałe i niezmienne wartości".

    Głos w sprawie laureata zabrał również ks. prof. Józef Krukowski, przewodniczący Komisji Prawnej Oddziału PAN w Lublinie. Jak stwierdził, Czarnek jako minister zwrócił uwagę na "kryzys polskiego systemu edukacji, zarówno w dziedzinie nauczania, jak i wychowania".

    – Polska szkoła przestała pełnić funkcję wychowawczą, a minister Czarnek podjął odważne działania, by to zmienić – wygłosił.

    Czarnek: Państwo polskie wspiera dzieci i młodzież z Ukrainy

    Sam Czarnek podczas swojego przemówienia po odebraniu nagrody postanowił nawiązać do wojny w Ukrainie. Wskazał na nowe wyzwania, jakie stanęły w ostatnich miesiącach przed polskim systemem oświaty w związku z edukacją ukraińskich uchodźców.

    Jak poinformował, w Polsce przebywa około 800-900 tys. dzieci z Ukrainy w wieku szkolnym, z czego ok. 200 tys. jest w polskim systemie oświaty - w tym 40 tys. w przedszkolach.

    Czytaj także: Czarnek Człowiekiem Roku Klubów Gazety Polskiej. "Jest autorytetem" – Nie będzie niepodległej Ukrainy, jeśli nie będzie suwerennego narodu. Właśnie dlatego państwo polskie wspiera dzieci i młodzież z Ukrainy, umożliwiając im kontynuację nauki w polskich szkołach i przedszkolach – mówił minister edukacji i nauki.

    Podkreślił przy tym, że "my nie jesteśmy tu po to, żeby zabierać te dzieci; żeby wchłaniać je na stałe do polskiego systemu oświaty i polskiego państwa".

    – Część tego narodu mamy dzisiaj w Polsce i opiekujemy się nią na tak długi czas, jak to będzie konieczne, po to, żeby mogli później - jeśli tylko będą chcieli - wrócić na Ukrainę i tworzyć tę niepodległą Ukrainę. Przecież to ludzie tworzą państwo i tych ludzi Ukrainie potrzeba – ocenił Czarnek.

    Czytaj także: