
W środę na AirAlbania Stadium w Tiranie odbędzie się historyczny finał Ligi Konferencji, czyli rozgrywek klubowych, które zadebiutowały w kalendarzu UEFA. Noc przed meczem była w stolicy Albanii niespokojna, chuligani z Włoch oraz Holandii starli się z policją, a dziesięciu funkcjonariuszy zostało rannych. Chyba nie o takie wspomnienia z Tirany chodziło fanom futbolu...
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Emocje przed pierwszym finałem Ligi Konferencji w historii sięgnęły zenitu już dobę przed meczem, a kibice AS Roma i Feyenoordu Rotterdam pokazali się z jak najgorszej strony w Tiranie, która została gospodarzem finału europejskich pucharów po raz pierwszy w historii. Albańska policja przekonała się, z czym wiąże się ryzyko przyjmowania fanów dwóch klubów, które z pewnością nie szczycą się posiadaniem spokojnych i ułożonych fanów. I to od lat, bo słyną jako zadymiarze.
Wieczorem przed meczem w stolicy Albanii były już tysiące kibiców, którzy przyjechali fetować awans swoich drużyn do finału i zapoznać się z miastem. Pojawiło się ich znacznie więcej, niż jest dostępnych miejsc na AirAlbania Stadium, który może pomieścić raptem 21 690 kibiców. To nikomu nie przeszkadza, kto nie ma biletu, będzie oglądał w środę mecz i bawił się w specjalnie wybudowanej strefie kibica.
A w zasadzie w dwóch, bo mając obawy o zachowanie fanów wybudowano dwie strefy dla obu klubów. Organizatorzy obawy mieli słuszne, choć na pewno nie spodziewali się, że dojdzie do dantejskich scen na ulicach stolicy. Chuligani początkowo walczyli między sobą i z kibicami z Albanii, a później zjednoczyli się i solidarnie zaatakowali policję butelkami i kamieniami. Próbowali też przedrzeć się pod hotel, w którym mieszkają piłkarze Romy.
"Po zamieszkach z udziałem sympatyków obu zespołów zatrzymanych zostało 60 osób, 48 z Włoch i 12 z Holandii. Wskutek starć rannych zostało 19 interweniujących funkcjonariuszy, zniszczony został też policyjny samochód, a trzy kolejne są uszkodzone" - przekazała policja w specjalnym komunikacie. Do wczesnych godzin rannych była zajęta zaprowadzaniem porządku, aż w mieście zrobiło się względnie bezpiecznie. Mecz zabezpiecza 2800 funkcjonariuszy z całego kraju. Dla spokoju uczniowie w szkołach oraz urzędnicy sektora publicznego dostali w środę wolne.
Popołudnie i wieczór zapowiadają się dla policji w Tiranie pracowicie, bo trzeba będzie pilnować kibiców na trybunach oraz w obu strefach. Fanów obu drużyn może być nawet 30 tysięcy, w stolicy ma jeszcze wylądować 18 czwrterowych samolotów, docierają kolejne pociągi. A przecież wygrać może tylko jedna z drużyn. Starcie AS Roma - Feyenoord Rotterdam rozpocznie się w środę o godzinie 21:00. Transmisja w Viaplay.
