
Jacek Żakowski krytykuje najnowsze pomysły dwóch polityków PO. Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, byłemu ministrowi sprawiedliwości, dostało się za pomysł by karać więzieniem za mowę nienawiści. Z kolei Bartosz Arłukowicz, który chce zdecentralizować NFZ, został oskarżony o nieradzenie sobie z problemami.
REKLAMA
Jacek Żakowski ocenia w "Gazecie Wyborczej", że milczenie premiera wobec sprawy Brunona K. i ataków na fundację walczącą o równouprawnienie, jest wymownym symbolem braku wyczucia nastrojów społecznych. Jednak zdaniem publicysty gorsze niż to, czego politycy PO nie robią, jest to co planują zrobić.
Nie do wiary, że poseł Kwiatkowski chce, by karać więzieniem mowę nienawiści. Po latach debaty o niedopuszczalności więzienia ludzi za słowa i konieczności zniesienia słynnego art. 212 kodeksu karnego? Po dowodach nieobliczalności prokuratury i sądów w sprawach politycznych? Po konferencjach, raportach, analizach na temat radzenia sobie z mową nienawiści na świecie? CZYTAJ WIĘCEJ
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Jeszcze obszerniej Żakowski krytykuje ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, który proponuje zdecentralizowanie Narodowego Funduszu Zdrowia i powrót do systemu przypominającego kasy chorych. Zdaniem publicysty będzie to złamanie konstytucyjnej zasady o zapewnieniu równego dostępu do służby zdrowia.
Publicysta przyłącza się tym samym do krytyki, jaką wobec ministra kieruje Prawo i Sprawiedliwość. "Największym wstydem III RP" nazwał Adam Hofman z PiS problemy z dziecięcą służbą zdrowia. Wezwał ministra zdrowia do szybkiego poprawienia sytuacji i po raz kolejny zagroził wnioskiem o wotum nieufności wobec Bartosza Arłukowicza. Stwierdził, że posłowie, którzy będą wtedy głosowali za ocaleniem ministra "odpowiedzą przed Bogiem i historią".
Źródło: "Gazeta Wyborcza"

