Janusz Palikot obiecuje zmianę używanego języka. Lider Ruchu Palikota oskarża PiS o posługiwanie się językiem nienawiści.
Janusz Palikot obiecuje zmianę używanego języka. Lider Ruchu Palikota oskarża PiS o posługiwanie się językiem nienawiści. Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta

Już za dwa tygodnie Janusz Palikot ma na pół roku przestać używać ostrego języka w debacie publicznej. Taką obietnicą złożył w "Faktach po faktach" na antenie TVN24. Wcześniej w charakterystyczny dla siebie i bezkompromisowy sposób skomentował jednak sytuację polskich kobiet, której jego zdaniem są niewolnicami "swoich mężów, partnerów, proboszczów".

REKLAMA
Polskie kobiety powinny zerwać kajdany, w które zakuli je mężczyźni - przekonywał w sobotę goszczący w Olsztynie Janusz Palikot. - Na razie jesteście jak niewolnice, mężczyźni decydują, ile zarobicie, czy, jak i kiedy urodzicie - twierdził lider Ruchu Palikota. Jego zdaniem, panie po prostu muszą zechcieć się aktywizować i przekonywać do tego inne. - Jest was w tym kraju więcej niż mężczyzn, więc możecie zmienić to, co jest. Nie bójcie się swoich mężów, partnerów, proboszczów - grzmiał polityk.
Janusz Palikot przekonany jest także, że kobiety w naszym kraju dotyka swego rodzaju niewolnictwo. Obawiają się gorszej sytuacji na rynku pracy, czy tego, że część farmaceutów powołuje się na klauzulę sumienia i odmawia im sprzedaży środków antykoncepcyjnych. - To wy macie o sobie decydować, a nie ci aptekarze. Przecież aptekarzy nikt do stosowania niechcianej antykoncepcji nie zmusza - mówił.
W Olsztynie Januszowi Palikotowi towarzyszyła także wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, która poinformowała, że zwróciła się do premiera Donalda Tuska z wnioskiem o stworzenie w całym kraju sieci placówek niosących pomoc kobietom, które zostały skrzywdzone nie tylko przemocą fizyczną i psychiczną, ale także ekonomiczną. - W takim miejscu kobieta powinna uzyskać pomoc z zakresu prawa, zrobić obdukcję lekarską, otrzymać pomoc psychologa - tłumaczyła Nowicka. Wicemarszałek podkreśliła, że obecnie takich miejsc właściwie w Polsce nie ma.
"Będę kulturalnym politykiem"
W sobotę Janusz Palikot był także gościem Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w programie "Fakty po faktach" w TVN24, gdzie zapowiedział, że 16 grudnia, w rocznicę zamachu na pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza, na pół roku zawiesi charakterystyczną dla siebie ostrą retorykę. - Za sześć miesięcy spodziewam się zaproszenia do studia i rozmowę, co z tego wniknęło, jak się inni zachowali, co robiła prokuratura i gdzie jesteśmy z poparciem. Jestem gotów dla jakości debaty publicznej postawić się w tej roli - obiecał.
Palikot twierdzi jednak, że znacznie gorszego języka niż on używają politycy Prawa i Sprawiedliwości. Retorykę polityków prawicowej opozycji nazywa bowiem mową nienawiści. - Ja używam języka drastycznego i mocnego, ale nie języka nienawiści - przekonywał Palikot.
Źródło: Gazeta.pl / TVN24