Królewna Gaga i 20 milionów obserwatorów - profil wokalistki najczęściej śledzony na Twitterze

flickr.com
Lady Gaga bezkonkurencyjną królową Twittera! Jako pierwsza zdobyła uznanie 20 milionów obserwatorów swojego profilu. To o dwa miliony więcej od kolejnego, najbardziej śledzonego użytkownika - Justina Biebera.

Guardian donosi, że Lady Gaga nareszcie pokonała Justina Biebera. Co prawda nie na youtube.com, gdzie jej teledysk do „Bad Romance” znajduje się trzy pozycje za kultowym „Baby” 18-letniego wokalisty. Ale stała się za to królową Twittera – to jej jako pierwszej na świecie udało się zgromadzić na swoim profilu aż 20 milionów obserwatorów. Justin Bieber skupia na razie jedyne 18 milionów zainteresowanych.

Co wspólnego z rzeczywistością ma Facebook?

Piosenkarka była jedną z pierwszych gwiazd show-biznesu, która zauważyła w Twitterze potencjał do promowania swojej osoby. Konto założyła już 4 lata temu, dokładnie 26 marca. I postanowiła tworzyć je sama. Zamiast zatrudniać sztab specjalistów od social media, 160-znakowe notki redaguje samodzielnie. To odróżnia Lady Gagę od większości idoli, posiadających oficjalne konta na Twitterze, ale nie maczających nawet palca w to, co się na nich dzieje.

Dzięki tej decyzji Gaga ma pełną swobodę i ze swoimi fanami pisze o wszystkim, co jej dusza zapragnie. Wspomina o muzyce, ale też o wydarzeniach z backstage’ów koncertów, dołączając do nich swoje prywatne fotografie. Przeglądając ostatnie wpisy Gagi, można ulec wrażeniu, że pisze do nas koleżanka z sąsiedztwa. Na swoim profilu, jak każda dziewczyna, dyskutuje o modzie: „Mówiłam Wam, że miętowy kolor będzie hitem sezonu tej wiosny…”. Zwierza się z przygód w podróży: „Szef kuchni zrobił mi niespodziankę…”. Wreszcie, radzi, co zrobić ze sobą w Walentynki: „… Jeśli masz kogoś, kto jest dla ciebie ważny, podaruj mu całusa. Jeśli nie, zrób laleczkę voodoo swojego eks…”.

Mimo, tego że użytkownicy mają możliwość dotarcia do myśli polityków, komentatorów i ekspertów z każdej dziedziny, mało ich to interesuje. Najczęściej oglądane profile należą do postaci ze świata popu. Lady Gaga twardo stoi na czołowej pozycji. Doścignąć próbuje ją Justin Bieber, rozpaczliwie poszukujący 2 milionów fanów. Na zdobycie pozycji lidera w najbliższym czasie ma jednak małe szanse, bo twitterowe statystyki są dla niego niekorzystne. Profil Germanotty wciąż odwiedza dziennie dużo więcej fanów. Ale nie musi się też bać, że straci drugie miejsce na podium, bo trzecia w zestawieniu Katy Perry jest „śledzona” przez niecałe 16 milionów osób. Za nią plasują się kolejne panie: Shakira i Rihanna, które na Twitterze mają nieco ponad 14 milionów fanów. Dla porównania, prezydent USA Barack Obama, zajmuje ósmą lokatę.
Podobna tendencja jest widoczna na Facebook'u. Najbardziej rozrośnięte fanpage mają idole świata popkultury.

Ale Lady Gaga wydaje się z nich najsprytniejsza. Od początku swojej kariery przeczuwała, że obecność w sieci jest kluczem do sukcesu. Nie ulega wątpliwości, że stały kontakt z odbiorcami, których na Twitterze ma 20 milionów, a na Facebook’u 48 milionów, pomógł jej w sprzedaży swoich krążków i rozwinięciu skrzydeł w show-biznesie. W końcu w sieci, jak w życiu. Nic nie umożliwi poznania gustów swoich fanów tak, jak utrzymywanie z nimi stałego, bezpośredniego kontaktu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.