
Karl-Heinz Rummenigge jest przekonany, że Bayern Monachium musi robić wszystko, by zatrzymać Roberta Lewandowskiego. Legendarny napastnik, dwukrotny zdobywca Złotej Piłki, a potem przez lata szef Die Roten, skrytykował obecne władze klubu. – Nie wyobrażam sobie, by Bayern Monachium zrezygnował z Roberta Lewandowskiego. Trzeba zrobić wszystko, by go zatrzymać – powiedział w obszernym wywiadzie dla "Bilda".
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google Bayern Monachium od dobrych kilku miesięcy nie jest w stanie dogadać się z Robertem Lewandowskim i Polak już wkrótce opuści ekipę mistrzów Niemiec, bo ma dość wodzenia go za nos i wymówek, które robią mu władze klubu, nie chcąc przystać na propozycję nowej umowy. "Lewy" zadeklarował, że nie podpisze kontraktu w Bawarii oraz że zamierza odejść. Faworytem do pozyskania go jest FC Barcelona, a media w Niemczech opisują kulisy nieporozumień na linii piłkarz - klub.
Głos zabrał wreszcie Karl-Heinz Rummenigge, przez lata wiceprezes klubu z Bawarii, a przez dekadę prezes rady nadzorczej Bayernu Monachium. Legendarny piłkarz, który dwa razy sięgnął po Złotą Piłkę i rozegrał dla Die Roten ponad 300 spotkań, był jednym z architektów sprowadzenia do Monachium naszego napastnika. Niestety, Rummenigge od czerwca 2021 roku nie pracuje w Bawarii, zastąpił go na stanowisku Oliver Kahn.
- To wszystko jest o wiele prostsze, niż może się nam wydawać. I jest jeden decydujący czynnik: Robert Lewandowski ma ważny kontrakt, który wygasa w przyszłym roku. Co to znaczy? Że to klub może decydować, co teraz zrobić. Sprzedać napastnika, czy nie sprzedawać. Myślę, że Oliver Kahn dobitnie przekazał, że Robert Lewandowski zostaje w klubie i że nie zamierzamy go sprzedawać - przyznał w rozmowie z "Bildem" człowiek, który stoi za transferem naszego asa do Bawarii.
- Nie wyobrażam sobie, by Bayern Monachium zrezygnował z Roberta Lewandowskiego. W 2013 roku było podobnie, gdy chcieliśmy go pozyskać z Borussii Dortmund. "Nie sprzedamy go za żadne pieniądze na świecie" - mówili szerowie BVB. Ale Robert trafił do nas i wszystko odbyło się bardzo spokojnie. Nie znam jako osoby, która chciałaby walczyć z klubem. A jest niezastąpiony dla Bayernu. On co roku zdobywa 40-50 bramek, jest maszyną do ich zdobywania i bicia rekordów - chwalił Polaka Karl-Heinz Rummenigge.
Jego słowa trzeba odebrać jako krytykę działań obecnych władz klubu, zwłaszcza Olivera Kahna i Hasana Salihamidzicia. Karl-Heinz Rummenigge jest zaskoczony faktem, że jego następcy tak łatwo zdecydowali się odpuścić kwestię nowej umowy Polaka. Jak przyznał, wiek "Lewego" nie ma znaczenia. Liczy się zupełnie co inego. - Potrzebujemy takiego gracza, nawet jeśli niedługo skończy 34 lata. Lewandowski to dla nas gwarancja bramek, której nie ma żaden inny klub w Europie - przyznała legenda Die Roten.
- Wiem, że jest bardzo inteligentny i zaangażowany, nie tylko w trening, ale też w życie klubu. Zawsze chce wygrywać. I nie sądzę, że może wygrać więcej w Barcelonie niż w Bayernie. Powiem to otwarcie i bardzo szczerze: co więcej może mu zaoferować Barcelona? W tej chwili nic nie przychodzi mi do głowy - dodał dwukrotny zdobywca Złotej Piłki. I jak wyznał dziennikarzom "Bilda", oczekuje zdecydowanych działań klubu ws. Lewandowskiego.
- Nie wolno nam z niego zrezygnować. Trzeba walczyć o Roberta Lewandowskiego i rozmawiać z nim. Znaleźć porozumienie z jego agentem, nawet jeśli obecnie nie wydaje się to takie łatwe. Pini Zahavi to wytrawny gracz, ale zawsze liczy się ze zdaniem swojego klienta. I stara się wykonać swoją pracę najlepiej, jak to możliwe. I radzi sobie znakomicie, dość wspomnieć przeprowadzkę Neymara do Paryża - argumentuje legenda Bayernu.
Karl-Heinz Rummenigge wskazał jeszcze jeden aspekt, którego władze klubu nie wzięły pod uwagę, a który dla klubu może okazać się bardzo ważny w przyszłości. - Dziś widać, że zostajemy w tyle za resztą krajów, jeśli idzie o marketing w piłce i pieniądze dla klubów. Teraz trzeba się modlić, żeby Robert Lewandowski został w Bundeslidze, zwłaszcza po odejściu Erlinga Haalanda. Jest absolutnie potrzebny Bayernowi Monachium i całej lidze - zakończył zdecydowanie jeden z najlepszych snajperów świata w latach 80.
Co na to wszystko Robert Lewandowski? Polak był na wakacjach w Turcji, potem odwiedził festiwal filmowy w Cannes, a w niedzielę gościł na wyścigu F1 o Grand Prix Monako, gdzie był gościem ekipy Aston Martin Aramco Cognizant. Dziennikarze zagadnęli w Monte Carlo naszego asa o kwestię transferu i jego przyszłości. "Wkróce przyjdzie czas, gdy będę mógł udzielić więcej informacji. Wtedy będę mógł powiedzieć wam więcej" - uciął spekulacje.
Tymczasem media już wiedzą, kto ma być następcą Polaka na Allianz Arenie. Sadio Mane zadeklarował właśnie, że nie przedłuży kontraktu z Liverpool FC i jeszcze tego lata będzie chciał zmienić klub. Czy to oznaczać, że Bayern Monachium wejdzie do gry w walce o Senegalczyka? Władze Die Roten chcą go pozyskać, ale czy będzie ich stać na piłkarza, który ma kosztować 50 milionów euro? Wiele wyjaśni się, gdy poznamy przyszłość Roberta Lewandowskiego.
