Paweł Szefernaker
Paweł Szefernaker, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, pełnomocnik rządu ds. uchodźców Fot. JACEK DOMINSKI / REPORTER

Wiceszef MSWiA i pełnomocnik rządu ds. uchodźców Paweł Szefernaker poinformował, że rządzący nie planują przedłużenia wypłacania świadczenia dla Polaków przyjmujących uchodźców z Ukrainy pod swój dach. – Jesteśmy przekonani, że wiele osób jest w stanie się usamodzielnić – stwierdził. Dodał jednak, że mają być wyjątki.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • – Jesteśmy przekonani, że wiele osób w Polsce jest w stanie się usamodzielnić i zaadaptować – stwierdził Paweł Szefernaker w TVP Info zapowiadając koniec świadczeń dla Polaków przyjmujących uchodźców
  • Wiceszef MSWiA zaznaczył jednak, że będą wyjątki, jeśli chodzi o dalsze wypłacanie świadczenia
  • Od 24 lutego funkcjonariusze Straży Granicznej odprawili na przejściach granicznych 3,7 mln osób z Ukrainy
  • Przyjęta w marcu przez Sejm ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy określa zasady legalizacji pobytu oraz pakiet świadczeń i ulg dla Ukraińców. Świadczenia otrzymują również Polacy przyjmujący uchodźców pod swój dach.

    Zgodnie z przepisami, które weszły w życie 30 kwietnia, taka pomoc przysługuje nie dłużej niż za okres 120 dni – od momentu przyjęcia uchodźców. To 40 zł dziennie, czyli około 1200 zł miesięcznie.

    Koniec ze świadczeniami dla Polaków przyjmujących uchodźców

    Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji oraz pełnomocnik rządu ds. uchodźców Paweł Szefernaker przekazał, że rządzący nie planują przedłużenia wypłacania tych środków. – Jesteśmy przekonani, że wiele osób w Polsce jest w stanie się usamodzielnić i zaadaptować – stwierdził w TVP Info.

    Jak dodał, wielu uchodźców wyjeżdża już z Polski i wraca do Ukrainy, o czym ma świadczyć fakt, że od 10 maja odnotowywanych jest więcej powrotów na Ukrainę niż przyjazdów do Polski. Według danych Straży Granicznej w niedzielę przeszło 28,5 tys. Ukraińców wróciło swojego kraju, a od początku rosyjskiej inwazji – blisko 1,7 mln.

    Paweł Szefernaker zaznaczył jednak, że będą wyjątki, jeśli chodzi o dalsze wypłacanie świadczenia. – Osoby, które z przyczyn od nich niezależnych nie mogą się usamodzielnić, czyli osoby niepełnosprawne, kobiety w ciąży albo z wieloma dziećmi, będą dalej otrzymywały wsparcie. Ustawa przewiduje takie rozwiązanie – zaznaczył.

    Ukraińcy wracają do kraju

    Anna Grad-Mizgała, która mieszka w Przemyślu, w połowie kwietnia mówiła w rozmowie z naTemat, że na granicy widać powroty. – I na dworcu widać ruch, i przy odprawie. I widać, że ludzie wracają z dziećmi. Jeden ze strażników ocenił, że jest pół na pół – opowiadała.

    Od kilku tygodni mniejszy ruch widać z kolei w punktach pomocowych, które organizują pomoc dla tych, którzy uciekli przed wojną do Polski. Niektóre organizacje błagają wręcz w mediach społecznościowych o dary.

    – W oczywisty sposób ta fala pomocy musiała być na początku bardzo wysoka, ponieważ bardzo duże i nagłe były wtedy potrzeby. Z czasem zaczęły one maleć. Jednym z powodów jest fakt, że nasi goście z Ukrainy zaczęli sobie po prostu radzić – mówiła naTemat dr Magdalena Łużniak-Piecha, psycholożka, prodziekan ds. studenckich Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

    Czytaj także: