
Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował o wstrzymaniu emisji materiału "Magazynu Ekspresu Reporterów" o alkoholowej libacji i żartach z podtekstem erotycznym w prowadzonym przez zakonników gdańskim gimnazjum im. Jana de La Salle – dowiedział się serwis naTemat.
– W poniedziałek powiadomiłem sąd o nielegalnym pochodzeniu nagrań, które mają być zaprezentowane w programie "Magazyn Ekspresu Reporterów". Sąd zdecydował o wstrzymaniu emisji – mówi naTemat brat Janusz Robionek.
Materiał o wydarzeniach w gdańskim gimnazjum miał być wyemitowany w "Magazynie" dziś wieczorem. – To bardzo dobrze, że jednak nie będzie. To były materiały z podsłuchów umieszczonych w prywatnym domu. Muszę zobaczyć te nagrania – dodaje brat Robionek.
Z decyzji sądu zadowolona jest także Elżbieta Kubik, psycholog w Zespole Szkół im. Jana de la Salle. – To jest decyzja służąca bezpieczeństwu dzieci. Nie ma mowy o żadnym tłumieniu krytyk – komentuje Kubik.
Czytaj także: Medialna burza o alkohol i erotyczne żarty w gdańskim gimnazjum. Oddajemy głos dyrektorowi: "Nie jesteśmy winni"
Rafał Terlecki
wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku
O co chodzi w całej sprawie? 30 listopada trójmiejska "Gazeta Wyborcza" napisała, że dyrektor gdańskiego Gimnazjum im. św. Jana de la Salle, zakonnik ze Wspólnoty Braci Szkolnych, został zawieszony przez prowincjała zgromadzenia. Powodem była krótka zajawka programu "Magazyn Ekspresu Reporterów".
Pokazano tam nagranie, na którym brat używa wulgaryzmów i wraz z innymi duchownymi pije alkohol. Słychać na nim także dwuznaczne rozmowy o ptakach. Z ust brata pada m.in. pytanie "Czy chcesz zobaczyć mojego ptaszka". Rodzice, nauczyciele i uczniowie bronią gimnazjum i oskarżają dziennikarzy o tendencyjność. Nagranie ponoć zostało zrobione poza szkołą i nie miało nic wspólnego z jej działalnością.
