
Zakończyło się niedzielne głosowanie w pierwszej turze wyborów parlamentarnych we Francji. Według wstępnych szacunków instytutu Ipsos-Sopra Steria dwie koalicje – prezydencka i lewicy – osiągnęły taką samą liczbę głosów. Trzeci wynik zdobyło natomiast Zjednoczenie Narodowe.
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
Po godz. 20 francuski dziennik "Le Monde" przekazał wstępne wyniki pierwszej tury wyborów parlamentarnych we Francji. Koalicja prezydenta Macrona wciąż nie ma pewności, czy uzyska w Zgromadzeniu Narodowym większość absolutną (289 mandatów).
Francuzi wybierają parlament
Według szacunków instytutu sondażowego Ipsos-Sopra Steria dla stacji France Télévisions, Radio France, France24/RFI/MCD i LCP wynika, że lewicowa koalicja Nupes (Nowa ludowa unia ekologiczno-społeczna) i prezydencka koalicja Ensemble (Razem) zremisowały, osiągając taki sam wynik – 25,2 proc. Trzecie miejsce zajęło Zjednoczenie Narodowe (18,9 proc.).
Pierwsza tura wyborów parlamentarnych we Francji rozpoczęła się w niedzielę rano. Uprawnionych do głosowania jest około 48,7 mln zarejestrowanych wyborców. W Zgromadzeniu Narodowym do obsadzenia jest 577 mandatów spośród 6293 startujących kandydatów w okręgach wyborczych w całym kraju.
Francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych podało, że frekwencja na godz. 17 wyniosła 39,42 proc. (1,3 pkt proc. mniej niż w wyborach 2017 roku).
Koalicja Macrona walczy o większość bezwzględną
Media we Francji przypominają, że w 2017 roku partia Emmanuela Macrona (République en marche) zdobyła 306 mandatów bez wchodzenia w koalicję. Z kolei celem Nupes jest ustanowienie Jean-Luca Mélenchona premierem i stworzenie rządu kohabitacyjnego, czyli takiego, w którym rząd i prezydent pochodzą z przeciwnych obozów.
– Mamy rząd i prezydenta, który uważa, że wybory parlamentarne po prezydenckich są formalnością. On nie prowadził kampanii, to zła strategia. W kraju są napięcia, trzeba je łagodzić przez głosowanie – w niedzielę Mélenchon.
Co ciekawe, w wyborach startuje 15 ministrów, czyli ponad połowa z 28-osobowej Rady Ministrów wymienionej w ubiegłym miesiącu po niedawnej reelekcji Macrona. Prezydent zapowiedział, że każdy urzędujący minister, który przegra w swoim okręgu, będzie musiał opuścić rząd. Większość kandydatów, z premier Élisabeth Borne na czele, prowadzi jednak kampanie w bezpiecznych, czyli proprezydenckich okręgach wyborczych.
Jak zdobywa się mandat we Francji?
Kandydat może wygrać w pierwszej turze, jednak to trudne zadanie, ponieważ wymaga ponad 50 proc. głosów w danym okręgu i poparcia co najmniej 25 proc. zarejestrowanych wyborców.
Każdy, kto zdobędzie co najmniej 12,5 proc. głosów, może awansować do drugiej tury. Oznacza to, że w dogrywce może się zmierzyć dwóch, trzech i więcej kandydatów.
Dla każdej partii wystawiającej kandydatów ważne jest, aby zdobyć minimum 15 mandatów w parlamencie, ponieważ to kwalifikuje ją do utworzenia grupy parlamentarnej. To także podstawowy warunek posiadania realnego wpływu na pracę izby.
