Piotr Borys z PO skrytykował na wizji PiS m.in. za podwyżkę cen paliw
Piotr Borys z PO skrytykował na wizji PiS m.in. za podwyżkę cen paliw fot. TVP

TVP po raz kolejny udowodniła, że lubi blokować opinie, które nie odpowiadają propagandzie PiS. Podczas emitowanego na żywo programu "Minęła dwudziesta" jeden z zaproszonych gości skrytykował partię rządzącą. Interweniowała nie tylko prowadząca, ale i realizator produkcji.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Podczas rozmowy na temat Krajowego Planu Odbudowy poseł PO Piotr Borys pokazał znienacka baner krytykujący politykę PiS wobec inflacji
  • Prowadząca nie pozwalała mu kontynuować wypowiedzi, z kolei realizator programu wyłączył obraz
  • W "Minęła Dwudziesta" dochodziło już do nietypowych sytuacji: w styczniu polityk PiS opuścił studio po kłótni z posłem PO
  • W programie, którym eksperci i politycy komentują bieżące wydarzenia, poseł Platformy Obywatelskiej Piotr Borys w mocnych słowach wypowiadał się na temat polityki gospodarczej prowadzonej przez PiS. Polityk, w przeciwieństwie do reszty gości, brał udział w dyskusji zdalnie.

    Zawrzało, gdy zaczął mówić o Krajowym Planie Odbudowy i słowach Rafała Trzaskowskiego o "zamrożeniu pieniędzy z unijnego budżetu".

    "Rafał Trzaskowski dokładnie przewidział tę sytuację, która ma miejsce dziś, jest regulowana przepisami prawa i negocjacjami, które przeprowadził rząd. Przewidział, że pieniądze będą zamrożone, dopóki nie zlikwidujemy Izby Dyscyplinarnej" - tłumaczył.

    Realizator pozostawił jedynie dźwięk rozmowy

    Znienacka poseł PO pokazał na wizji baner zatytułowany "PiS=Drożyzna", na którym można było przeczytać o rekordowej inflacji 13,9 proc., podwyżce paliw o 40 proc. i ratach kredytów wyższych o 85 proc.

    Prowadząca Ewa Bugała szybko zareagowała na jego gest. "Oj panie pośle, pan sobie tu przygotował swój własny baner. Nie wierzę, nie wierzę" - mówiła.

    Realizator szybko wyłączył obraz i przedstawił widzom jedynie dźwięk rozmowy. "Chciałam panu przerwać, bo powiedział pan rzecz niezgodną z prawdą, niestety" — stwierdziła Bugała. Po chwili Borys znów się pojawił, ale już bez kartki.

    "Nie mogę się zgodzić na to, że w Polsce od początku tej wojny o 50 proc. zdrożało paliwo, że mamy najdroższy kredyt hipoteczny w Europie, że mamy największy poziom inflacji" - kontynuował, mimo że był zagłuszany przez prowadzącą oraz Janusza Kowalskiego z Solidarnej Polski.

    Daniel Milewski opuścił studio, bo nie zgadzał się z wypowiedzią posła PO

    W programie "Minęła dwudziesta" dochodziło już wcześniej do nietypowych sytuacji. Na początku tego roku, na antenie doszło do ostrej wymiany zdań na temat średniego wynagrodzenia Polaków między posłami Danielem Milewskim z PiS, a Jarosławem Urbaniakiem z KO. Zakończyła się ona wyjściem ze studia tego ostatniego.

    "O ile wzrosło średnie wynagrodzenie? Proszę schować ten paluszek i mieć odwagę powiedzieć, o ile wzrosło. Schowa pan paluszek i powie, o ile wzrosło" – mówił podniesionym głosem Daniel Milewski.

    W odpowiedzi Urbaniak nawiązał do kultury osobistej Milewskiego. Padły słowa o wychowaniu wyniesionym z domu. "Zachowanie pana posła Milewskiego… niestety, tak mnie uczono, jak pan z domu wyszedł i pana kultury nie nauczono, to…" – nie dokończył swojej myśli Urbaniak. W tym momencie Milewski nie wytrzymał i wstał. Podszedł do parlamentarzysty opozycji i – jak się wydaje – udzielił mu dobrej rady. "Przepraszam, rodziców to pan mi obrażać nie będzie! Dziękuję bardzo" – usłyszeliśmy, po czym Milewski klepnął Urbaniaka w plecy i wyszedł ze studia.

    Czytaj także: