Wstrząsy pod dnem Oceanu Spokojnego były odczuwalne nawet w Tokio.
Wstrząsy pod dnem Oceanu Spokojnego były odczuwalne nawet w Tokio. Fot. Shutterstock

Budynki w Tokio znów się zatrzęsły. Pod dnem Oceanu Spokojnego odnotowano wstrząsy o sile 7,4 stopnia w skali Richtera. Władze nadmorskich miejscowości w Japonii zarządziły ewakuację w obawie przed Tsunami. Do wstrząsów doszło w tym samym miejscu, co w marcu 2011 roku, kiedy została uszkodzona elektrownia atomowa w Fukushimie.

REKLAMA
400 kilometrów od Fukushimy pod dnem Oceanu Spokojnego zanotowano wstrząs o sile 7,3 stopnia w skali Richtera. Trzęsienie było odczuwalne nawet w Tokio. Władze ogłosiły, że istnieje ryzyko pojawienia się Tsunami. Według aktualnych szacunków ewentualna fala ma nie przekroczyć metra wysokości i nie stanowi zagrożenia dla północno-wschodniego wybrzeża Japonii. Mimo to w nadmorskich miejscowościach zarządzono ewakuację na wyżej położone tereny.
W marcu 2011 roku ziemia zaczęła trząść się w tym samym miejscu, co dziś. Wtedy jednak trzęsienie miało 9 stopni w skali Richtera, a powstała w skutek tego fala tsunami zniszczyła elektrownię atomową w Fukushimie, co spowodowało jedną z najdroższych katastrof naturalnych w historii kraju. W wyniku dzisiejszych wstrząsów nie zanotowano żadnych nieprawidłowości w działaniu reaktorów w elektrowniach atomowych w zagrożonym regionie.
Źródło: tvn24