
Były naukowiec Waldemar S. od 4 lat walczy w sądzie o to, aby jego współpracę z wojskowym wywiadem w latach osiemdziesiątych uznano za służbę wywiadowczą. Liczy, że w takiej sytuacji dostanie wyższą rentę.
“Rzeczpospolita” opisuje historię Waldemara S., naukowca, który współpracował z wojskowym wywiadem w czasach PRL, a teraz walczy o uznanie tej współpracy za służbę. Wszystko po to, aby otrzymać wyższą rentę.
"Rzeczpospolita"
Waldemarem S. wywiad zainteresował się w latach osiemdziesiątych, gdy odbywał on studia doktoranckie w RFN. Służbom Waldemar S. przekazywał materiały naukowe, próbki i dokumentację technologiczną. “Rzeczpospolita” dotarła do jego teczki w IPN.
"Rzeczpospolita"
MSW odmówiło jednak Waldemarowi S. podkreślając, że tajnym współpracownikom emerytura nie przysługuje, o ile nie wstąpili oni później do czynnej służby. S. zdecydował się pójść do sądu, jednak sprawę przegrał. Nie pomogła również apelacja.
Michał Olszyński
adwokat Waldemara S.
Sprawa Waldemara S. nie miała w przeszłości precedensu. Sądowa batalia byłego współpracownika służb trwa od 2008 roku.
Źródło: “Rzeczpospolita”
