Turyści nad polskim morzem.
Pewien turysta najpierw został wyrzucony z pensjonatu we Władysławowie z powodu złego zachowania, a potem... podpalił obiekt. Fot. WOJCIECH STROZYK / REPORTER

Jednemu z turystów we Władysławowie nie spodobało się, że właścicielka pensjonatu kazała mu wynieść się ze względu na jego głośne i oburzające zachowanie. W ramach zemsty próbował... przygotować samemu koktajl Mołotowa, podłożył ogień i wywołał pożar w obiekcie. Na szczęście płomienie udało się szybko opanować, a sprawcę – 32-letniego mieszkańca Wejherowa – zatrzymać.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Pewien turysta z Wejherowa został wyrzucony z pensjonatu we Władysławowie ze względu na skandaliczne zachowanie
  • Potem w ramach zemsty przygotował koktajl Mołotowa i podpalił budynek
  • 32-letni turysta został zatrzymany. Grozi mu do 5 lat więzienia
  • Wszystko rozegrało się w środę ok. godz. 10:00. Jak informuje portal "Puck Nasze Miasto", 72-letnia współwłaścicielka jednego z pensjonatów we Władysławowie zobaczyła, że w trzykondygnacyjnym budynku pojawiły się płomienie i zaczął spowijać go dym.

    – Gdy otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze przy ul. Nawigacyjnej (...), natychmiast zadysponowano zastęp z OSP Władysławowo i OSP Chłapowo oraz trzy zastępy z JRG Puck – przekazał z kolei "Dziennikowi Bałtyckiemu" oficer prasowy KP PSP w Pucku kpt. Krzysztof Minga.

    Jednak jeszcze w drodze dwa zastępy zostały zawrócone z trasy. Wszystko dlatego, że 72-latka zdołała wcześniej z pomocą węża ogrodowego ugasić ogień, ale na wszelki wypadek potem poza policją zawiadomiła też straż. Na szczęście żadnej z kilkunastu osób, które znajdowały się w zaatakowanym ośrodku, nic się nie stało.

    Władysławowo: Turysta podpalił pensjonat, bo został z niego wyrzucony

    Policja z Pucka zabezpieczyła na miejscu dowody, a mundurowi z Władysławowa poszukiwali świadków. Co istotne, właścicielce udało się wcześniej zobaczyć przez chwilę uciekającego sprawcę. Jak się okazało, był nim 32-letni turysta z Wejherowa, który poprzedniej doby nocował w jej ośrodku.

    Jednak we wtorek kobieta kazała mu się wyprowadzić, ponieważ "zachowywał się skandalicznie" i sprawiał jej oraz gościom pensjonatu problemy. – Ustalenia policji wskazywały, że 32-latek był wcześniej wyproszony przez właścicielkę z uwagi na swoje nieodpowiednie zachowanie – podała Pomorska Policja.

    To właśnie wyrzucenie z ośrodka miało tak rozsierdzić mężczyznę, że postanowił zemścić się na właścicielce pensjonatu i przy okazji narazić zdrowie wielu osób. Próbował zrobić coś w rodzaju koktajlu Mołotowa. W istocie jednak, jak przekazali funkcjonariusze, "oblał benzyną i podpalił część elewacji schodów, które łączyły się z klatką schodową domu".

    Potem, według doniesień lokalnych mediów, turysta-podpalacz miał pobiec "na pole kempingowe do dziewczyny, której powiedział, że właśnie podpalił pensjonat".

    32-latek z Wejherowa zatrzymany

    Poszkodowana właścicielka powiadomiła o zdarzeniu również swojego sąsiada, będącego po służbie policjanta z wydziału kryminalnego puckiej komendy. Szybko zaczął pomagać w poszukiwaniach i to on odnalazł pijanego (badanie alkomatem wykazało ponad 1 promil) 32-latka w jednym z barów na obrzeżach na obrzeżach Władysławowa.

    Funkcjonariusz obezwładnił mężczyznę – który w międzyczasie wyrzucał w jego kierunku groźby karalne – i wezwał posiłki. Turysta został zatrzymany. Po przesłuchaniu, przewieziono go do sądu, który orzeknie, czy krewki turysta trafi do tymczasowego aresztu.

    32-latkowi za kierowanie gróźb karalnych grozi do 2 lat więzienia, a za uszkodzenie cudzego mienia może być pozbawiony wolności na 5 lat.

    Czytaj także: