Teresa Torańska ostro o poziomie polskiej prasy: Woda się leje z tekstów

Teresa Torańska
Teresa Torańska Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
- Dziennikarstwo stało się byle jakie, więc i etyka jest naciągana. Celem tego dziennikarstwa jest sprzedanie się. Dziennikarze zostali pozbawieni pamięci. Mówię ci, dziennikarze nie mają pamięci – mówi Teresa Torańska w rozmowie z Remigiuszem Grzelą opublikowanej przez „Krytykę Polityczną”.


Wywiad jest fragmentem książki Grzeli „Wolne”, która ukaże się wkrótce nakładem Wydawnictwa "Krytyki Politycznej".

Teresa Torańska nie ukrywa swojego rozczarowania współczesnym dziennikarstwem. – Zaczynam wątpić w prasę drukowaną. Woda się leje z tekstów. Spróbuj wycisnąć jakikolwiek tekst z gazety codziennej przez sitko. Jakieś drobiazgi na nim zostaną. Resztki po faktach, po informacjach. Wodolejstwo. Byle odwalić robotę i sprzedać. Już się najwidoczniej popracować nie chce – krytykuje dziennikarzy.

Czytaj również: Lech Kaczyński, Adam Bielan, Smoleńsk. Wywiad z Teresą Torańską o jej rozmowie z europosłem

Wśród najważniejszych doświadczeń w swoim dorobku dziennikarskim wymienia pracę nad książką „Oni” – serią wywiadów z ludźmi, którzy budowali w Polsce komunizm. Przyznaje, że uznaje je za swoje najważniejsze teksty, pomimo krytyki ze strony
Teresa Torańska

Zaczynam wątpić w prasę drukowaną. Woda się leje z tekstów. Spróbuj wycisnąć jakikolwiek tekst z gazety codziennej przez sitko. Jakieś drobiazgi na nim zostaną. Resztki po faktach, po informacjach. Wodolejstwo. Byle odwalić robotę i sprzedać.

ówczesnego środowiska dziennikarskiego. I dodaje, że z podobną krytyką i brakiem wsparcia ze strony dziennikarzy spotyka się także teraz – gdy zbiera materiały do książki o katastrofie w Smoleńsku. Chce, żeby ta książka weszła do historii.

Pytana o to, co najbardziej zaskoczyło ją w wywiadach, odpowiada, że banalność. - Kumulacja bylejakości. Katastrofa się wydarzyła, ponieważ wszystko było byle jakie – mówi Teresa Torańska. Uważa, że pisząc o Smoleńsku nie można zakładać z góry żadnej tezy. - Trzeba mieć czujność. Nie można być związanym emocjonalnie z jakąkolwiek stroną konfliktu, trzeba po prostu otworzyć się na wszystkie racje, które są przedstawiane i stale je drążyć, pytać wszystkich o to samo. Interesujące jest, że każdy widzi co innego - mówi Torańska Remigiuszowi Grzeli. Jak dodaje, do skończenia książki brakuje jej jeszcze rozmowy z Donaldem Tuskiem.


Czytaj również: Jaki jest. Teresa Torańska opowiada o Jarosławie Kaczyńskim

Źródło: krytykapolityczna.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY
0 0Tata po szwedzku. Gdy zobaczyłem, jakimi super ojcami są Szwedzi, z początku nie mogłem uwierzyć
0 0Ruszamy z dadHERO.pl, lifestyle'owym serwisem dla ojców

DADHERO

0 0Osiem rzeczy, których nauczyła mnie 11-letnia córka
0 0Czemu to trwało tyle lat?! W końcu ktoś stworzył adidasy, w których można chodzić całą zimę
0 07 rzeczy, które sprawiają, że Kaczyński ma ból głowy po wyborach. Nie będzie świętowania
0 0Wynik KO z Białegostoku to lekcja dla całej opozycji. Oto człowiek, który zrobił najlepszą kampanię