Nowe pociągi Kolei Śląskich mają kursować od nowego roku. Na razie firma nie radzi sobie z przewozem pasażerów.
Nowe pociągi Kolei Śląskich mają kursować od nowego roku. Na razie firma nie radzi sobie z przewozem pasażerów. Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta

Przewozy Regionalne mają przejąć dziś część połączeń od Kolei Śląskich, które nie radzą sobie z transportem pasażerów w regionie – podaje TVN24. Na niektórych trasach zamiast pociągów pojadą autobusy. Jednak jeszcze do 14.00 niektóre pociągi nie pojadą wcale. Tymczasowa organizacja przewozów ma obowiązywać co najmniej do końca roku.

REKLAMA
Po przejęciu przez Koleje Śląskie wszystkich połączeń regionalnych, które dotychczas obsługiwały Przewozy Regionalne, wydawało się, że operacja przebiegła sprawnie. Jednak było to złudzenie, bo w weekend pociągami jeździ mniej ludzi, a wiele z nich po prostu nie kursuje. Problemy zaczęły się w poniedziałek, kiedy na śląskich dworcach zapanował chaos.

Może niekoniecznie pociągiem, ale na pewno o czasie (pasażerowie) dotrą do szkoły, do pracy - zapewnił w  TVN24 marszałek Matusiewicz i dodał, że w ostatnich godzinach zwrócił się z osobistą prośbą do Przewozów Regionalnych o pomoc w transporcie podróżnych. - Wszystko wskazuje na to, że jutro (od środy -red.) od godziny 14. taką braterską pomoc otrzymamy - zakończył CZYTAJ WIĘCEJ


Dlatego od rana mają trwać prace nad szczegółami tymczasowego rozkładu jazdy. Pociągi dostarczone przez Przewozy Regionalne mają wyjechać na tory o 14.00. Część połączeń przed tą godziną może zostać odwołana, a niektóre linie będą obsługiwane przez autobusy.
Sytuacja na Śląsku pogorszy zapewne i tak złe statystyki punktualności. Jedna czwarta pociągów w trzecim kwartale była opóźniona. Najwięcej z nich spóźniło się o mniej niż 5 minut, ale sporo połączeń miało opóźnienia przekraczające godzinę. O niemal połowę spadła za to liczba pociągów odwołanych. Największe problemy z przywożeniem pasażerów na czas ma nadal PKP Intercity, która obsługuje połączenia długodystansowe.
Źródło: tvn24.pl