
Od 2001 roku liczba Polaków na Wyspach wzrosła dziesięciokrotnie. Coraz większa część fali emigrantów zajmuje stanowiska menadżerskie, pracuje naukowo, a nawet prowadzi swoje firmy. Eksperci oceniają, że bez naszych rodaków brytyjskiej gospodarce groziłoby zawalenie. Nowa fala kryzysu w Polsce może spowodować, że jeszcze więcej Polaków wybierze emigrację na Zachód.
Matthew Ashton, politolog z Nottingham Trent University podkreśla, że polska imigracja zmieniła się przez osiem lat: - Wciąż można usłyszeć dowcipy, że Polacy to budowlańcy i hydraulicy, ale ja nie widziałem polskiego hydraulika. Spotkałem za to wielu akademików, programistów, inżynierów czy doktorantów. CZYTAJ WIĘCEJ
W ślad za rosnącą liczbą Polaków, rozwija się też handel polskimi towarami. W samym Londynie jest już około 100 sklepów z żywnością znad Wisły, a każdy supermarket Tesco ma "polską półkę". Być może liczba Polaków na Wyspach wzrośnie jeszcze bardziej, bo do Polski nadciąga recesja, a takie rynki jak brytyjski czy niemiecki są jeszcze w stanie przyjąć pracowników.

