W niedzielę Biało-Czerwoni zmierzą się z Meksykiem. Mistrzowie świata są zdecydowanymi faworytami meczu.
W niedzielę Biało-Czerwoni zmierzą się z Meksykiem. Mistrzowie świata są zdecydowanymi faworytami meczu. Fot. VolleyballWorld / FIVB

Reprezentacja Meksyku będzie drugim przeciwnikiem kadry polskich siatkarzy podczas MŚ 2022. W niedzielę (godzina 20:30) w katowickim Spodku ponownie powinno być gorąco, a mistrzowie świata będą zdecydowanym faworytem pojedynku. Czy trener Nikola Grbić da szanse rezerwowym?

REKLAMA
  • Polscy siatkarze bronią tytułu mistrzów świata z 2018 roku
  • Biało-Czerwoni w niedzielę zagrają z reprezentacją Meksyku
  • Mecze polskiej grupy odbywają się w katowickim Spodku
  • Mistrzowie świata zaliczyli bardzo dobre otwarcie turnieju. W piątkowym meczu przeciwko Bułgarii Biało-Czerwoni zagrali efektownie, ale przede wszystkim, efektywnie. Najlepiej punktującym po polskiej stronie był Kamil Semeniuk, autor 16 punktów dla Polaków. Drugi na liście w tej klasyfikacji był Bartosz Kurek (13), a trzeci Mateusz Bieniek (11).

    Spoglądając w statystyki, warto docenić świetną zagrywkę Biało-Czerwony w starciu z Bułgarami. Polacy zaserwowali aż 13 asów, co w trzysetowym pojedynku, może imponować. Najwięcej (5) zanotował Semeniuk, z czego cztery z rzędu w istotnym momencie trzeciego seta. Polacy stracili bowiem na chwilę prowadzenie, ale odpowiedź była natychmiastowa.

    Dobra dyspozycja na zagrywce była kluczowa z perspektywy Biało-Czerwonych. Polacy dzięki odpowiedniej skuteczności w polu serwisowym, potrafili odrzucić przeciwników od siatki. To m.in. ułatwiło pracę naszym blokującym, w tym elemencie byliśmy lepsi od Bułgarów 8:6. Przodowali w tej statystyce środkowi, wspomniany Bieniek (3) i Jakub Kochanowski (3).

    Grbić postawi na rezerwowych?

    Po trzysetowym meczu z Bułgarami, kolejną przeszkodą na drodze do obrony mistrzowskiego tytułu będą Meksykanie. To zdecydowanie najsłabsza drużyna w polskiej grupie, w pierwszym pojedynku Meksyk przegrał 0:3 (18:25, 20:25, 12:25) z silną kadrą USA.

    Niedzielny przeciwnik miał jedynie fragmenty, za które można by było pochwalić. To jednak zdecydowanie za mało, żeby urwać w starciu z zespołami pokroju Amerykanów czy Polaków, choćby seta. Tak przynajmniej wydaje się, spoglądając na potencjał wymienionych drużyn.

    Najlepiej punktującym w meczu z USA po meksykańskiej stronie był Diego González Castañeda. Atakujący, który jest zawodnikiem Tigres UANL, klubu z Meksyku, zdobył 9 punktów. Chociaż Meksykanie mieli ogromne kłopoty praktycznie w każdym siatkarskim elemencie, warto docenić pracę ich bloku. A dokładnie jednego ze środkowych.

    Axel Manuel Tellez Rodriguez w pojedynkę zaliczył cztery bloki, czyli dokonał sztuki, która nie udała się żadnemu z Polaków w starciu przeciwko Bułgarii.

    Ciekawostką jest też... youtuber w gronie drużyny Meksyku. Mauro Isaac Fuentes Rascón to podstawowy przyjmujący kadry, dobrze radzący sobie nie tylko na boisku. Jego konto na YouTubie obserwuje 188 tysięcy subskrybentów.

    Niewykluczone, że w niedzielę na boisku w katowickim Spodku po stronie Biało-Czerwonych będziemy obserwować szereg zmian. Trener Nikola Grbić nie słynie z częstych zmian, preferując raczej typowo włoskie podejście, zaufania do wyjściowej szóstki.

    Można się jednak spodziewać, że gracze tacy jak: atakujący Łukasz Kaczmarek, przyjmujący Tomasz Fornal czy rozgrywający Grzegorz Łomacz, dostaną swój czas na boisku. Oczywiście o ile wynik będzie pod polską kontrolą i będzie można sobie pozwolić na roszady.

    Polacy zagrają o awans do 1/8 finału

    Wygrana z Meksykiem da Polakom pewne miejsce w dalszej części turnieju. Już zwycięstwo nad Bułgarią w wysokim stosunku 3:0, dawało duży komfort. Matematyczna pewność będzie jednak w momencie, w którym mistrzowie dołożą kolejną wygraną.

    – Każde spotkanie, to osobna historia. Tak trzeba na to spoglądać. Na poprzednich MŚ zdarzały nam się porażki, a mimo tego, potrafiliśmy wyjść z turnieju obronną ręką. Jeszcze wiele rzeczy może się wydarzyć, nie możemy wybiegać za bardzo w przyszłość – przyznał po spotkaniu z Bułgarią Bartosz Kurek, czyli kapitan reprezentacji.

    – Kibice, dziennikarze, mogą mówić różne rzeczy. To są tylko opinie. My mamy swoją robotę do wykonania. Naszym zadaniem będzie w tym meczu zwycięstwo. Z pewnością nie będziemy lekceważyć rywala. Dzisiaj fragmentami meczu z USA Meksykanie potrafili pokazać dobrą siatkówkę. Nie jest to rywal, z którym wygramy na stojąco. O meksykańskiej siatkówce nie wiem za dużo, grałem w siatkówce młodzieżowej w kadrze dwa razy duże turnieje w Meksyku. Graliśmy przeciwko gospodarzom, pamiętam, że byli bardzo waleczni – dodał Aleksander Śliwka, przyjmujący kadry Biało-Czerwonych.

    Gospodarze rozpoczną swój pojedynek o godzinie 20:30 w katowickim Spodku. Transmisja z pojedynku na antenach Polsatu Sport oraz TVP Sport.