
Przed świętami konfesjonały przyciągają tłumy wiernych i wierniejszych. W najnowszym "Newsweeku", dominikanin Paweł Gużyński opowiada, z czego spowiadają się Polacy.
Dominikanin, ojciec Paweł Gużyński w rozmowie z "Newsweekiem" opowiada, z czego spowiadają się Polacy. Tłumaczy, że konfesjonał zdecydowanie częściej odwiedzają kobiety. Co wyznają? Najczęstszymi grzechami, z których się spowiadają są kłótnie. Zdaniem dominikanina, kobiety przywiązują dużą wagę do tego, by z każdym mieć dobre relacje.
Zobacz też: Ranking spowiedzi z parafii w Małym Płocku krąży po internecie. "Dla wierzących to żaden problem"
Z doświadczeń o. Gużyńskiego wynika, że wiele kobiet spowiada się z konfliktów z teściowymi. Jego zdaniem czasem wręcz popadają w przesadę. Jak bowiem tłumaczy w "Newsweeku", kobiety nie muszą przecież dążyć za wszelką cenę do zadowolenia matek swoich mężów.
Z relacji dominikanina wynika, że coraz więcej kobiet spowiada się ze zdrady. Panie pcha do niej "niepohamowany temperament seksualny", ale także głębsze przyczyny, na przykład kryzys w związku.
o. Paweł Gużyński
w rozmowie z "Newsweekiem"
Dominikanin przyznaje w rozmowie z "Newsweekiem", że spowiedź nie jest sądem. Spowiednik nie ma karać grzesznika, lecz mu pomagać. Jak przekonuje o. Gużyński, często ludzi przy konfesjonale denerwuje dopytywanie przez duchownego, jak często dany grzech popełniają. Tłumaczy, że tak nakazuje prawo kanoniczne, lecz można sytuację załagodzić nie skupiając się na dokładnej liczbie lecz na uczeniu danej osoby panowania nad słabościami.
o. Paweł Gużyński
w rozmowie z "Newsweekiem"
Z kolei mężczyźni według ojca Gużyńskiego, spowiadają się z egoizmu, lenistwa duchowego, nadmiernej skłonności do niskich przyjemności. Duchowny zaznacza, że to niebezpieczne postawy, gdyż mogą negatywnie wpłynąć na relacje z żoną i dziećmi.
o. Paweł Gużyński
w rozmowie z "Newsweekiem"
Dominikanin przestrzega, że nie każda spowiedź musi odbywać się w pośpiechu lub z udziałem niedbałego księdza. Jego zdaniem takie postawy są bardzo rzadkie. Jednak np. kobiety w konfesjonale, gdy wyznają, że są bite, nie mogą słyszeć, że należy to przetrwać w imię sakramentu. Ojciec Gużyński dodaje, że jeden błąd księdza równoważy się z "tysiącem dobrych spowiedzi".
o. Paweł Gużyński
w rozmowie z "Newsweekiem"
Przeczytaj też: Sprzedał ciągnik i wszystko co miał, aby uratować szkołę. Ks. Ryszard: Mówią, że się wyłamałem i patrzą na mnie krzywo
Ojciec Paweł Gużyński ocenił, że nie każdy dostanie rozgrzeszenie. Bywają bowiem sytuacje, gdy brak u spowiadającego chęci poprawy. Jeśli już postanowi zadośćuczynić, zdaniem dominikanina, musi zrobić drugi krok - stawić czoła realiom i zacząć naprawiać wyrządzone przez siebie szkody.
Cały wywiad przeczytasz w najnowszym "Newsweeku".
