Kiedy przesłuchanie Jerzego Stuhra ws. potrącenia motocyklisty w Krakowie?
Kiedy przesłuchanie Jerzego Stuhra ws. potrącenia motocyklisty w Krakowie? Fot. TRICOLORS/East News

W ubiegłym tygodniu policja potwierdziła, że 75-letni mężczyzna kierujący lexusem potrącił na al. Mickiewicza w Krakowie 44-letniego motocyklistę. Okazało się, że pojazd prowadził Jerzy Stuhr, będąc pod wpływem alkoholu. Teraz media podały nieoficjalne informacje, kiedy aktor zostanie przesłuchany ws. kolizji.

REKLAMA
  • Nie milkną komentarze ws. incydentu z udziałem Jerzego Stuhra
  • 75-latek przyznał się, że jechał pod wpływem alkoholu i potrącił motocyklistę
  • Z nieoficjalnych doniesień PAP wynika, że w środę w Krakowie ma być przesłuchany w związku z kolizją i prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwości
  • Przesłuchanie Jerzego Stuhra ws. potrącenia motocyklisty w Krakowie

    Z nieoficjalnych informacji podanych przez PAP wynika, że dziś (26 października) w Prokuratorze Rejonowej dla Krakowa-Krowodrzy ma zostać przesłuchany Jerzy Stuhr. Radio RMF FM podało zaś, że wydarzy się to dopiero w przyszłym tygodniu.

    Do kolizji doszło w poniedziałek (17 października) na Alei Mickiewicza w Krakowie. Kierujący leksusem Jerzy Stuhr podczas manewru skręcania w lewo ze środkowego pasa uderzył pojazdem 44-letniego motocyklistę w łokieć. Kierujący motocyklem przewrócił się.

    Z relacji wynikało, że kierowca pojazdu jechał dalej, bo - jak wyjaśniał potem na miejscu policji - nie zauważył kolizji. Funkcjonariusze rutynowo przebadali obu kierujących na obecność alkoholu. Kontrola wykazała 0,7 promila w organizmie Jerzego Stuhra.

    Bartosz Izdebski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie w rozmowie z PAP oznajmił, że "44-letni motocyklista został trącony w rękę, niegroźnie. Zaraz po kolizji był na kontroli w szpitalu".

    Wiadomo, że prawo jazdy aktora zostało zatrzymane. W sprawę zaangażowała się Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza. Jak zapewnił Izdebski, kierowca odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, sprawą zajmą się śledczy.

    Warto nadmienić, że po incydencie gwiazdor zabrał głos, publikując oświadczenie na łamach profilu swojego syna, Macieja Stuhra.

    "Czy wyrażenie szczerego ubolewania odzwierciedla wszystkie moje emocje? Nie. Czy napisanie, że ogromnie mi przykro z powodu wydarzenia, do jakiego doszło w dniu 17 października 2022 roku, cokolwiek zmienia? Niewiele. Niemniej, bez tych słów nie da się zacząć niczego" – zaznaczył, po czym przeszedł do przeprosin.

    "Deklaruję pełną współpracę z organami powołanymi do wyjaśnienia wczorajszego incydentu. Jednocześnie chciałem zapewnić, że wbrew doniesieniom medialnym, nie zbiegłem z miejsca zdarzenia, lecz zatrzymałem się na życzenie jego uczestnika i razem oczekiwaliśmy na przyjazd policji" – wyjaśnił. Kilka dni później na łamach "Faktu" bardziej szczegółowo przybliżył sytuację. W rozmowie z dziennikarką oznajmił, że tego dnia pędził na spotkanie, wypiwszy wcześniej "parę kieliszków wina więcej". "Nagle okazało się, że dziennikarz, z którym wydawało mi się, że jestem umówiony następnego dnia, czeka na mnie wtedy i tyle" – tłumaczył.

    Redaktorka podkreśliła, że wiele osób - celebryckich i zwykłych obywateli - stanęło za nim murem, nie wierząc, że to on akurat mógł dopuścił się takiego czynu. "Ale niech pani od razu wyroku na mnie nie wydaje! Ja jestem dobrej myśli, bo nikomu nic nie zrobiłem" – zaznaczył ojciec Macieja Stuhra.