
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o waloryzacji rent i emerytur. Zwiększenie wysokości emerytur w 2023 r. ma kosztować ok. 2,3 mld zł. Co to jednak oznacza dla kieszeni emerytów? Od marca 2023 roku emerytury i renty wzrosną o co najmniej 250 zł.
Waloryzacja emerytur i rent
Nowelizacja przegłosowana w czwartek (27 października) przez Sejm zakłada, że w 2023 r. emerytury i renty wzrosną o wskaźnik waloryzacji. Ten prognozowany jest obecnie na poziomie 13,8 proc. Zagwarantowana zostanie także minimalna podwyżka, która wyniesie 250 zł.
Jak już informował serwis InnPoland.pl waloryzacja ma charakter mieszany, czyli kwotowo-płacowy. O wzroście świadczeń emerytalno-rentowych ma decydować wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych (ogółem lub dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów) oraz realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia.
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przesłało już do konsultacji projekt w sprawie wysokości emerytur w 2023 r. Komunikat pojawił się na stronie Rządowego Centrum Legislacji.
Najwięcej zyskać mają osoby, którym przyznano najniższe świadczenia, w tym rentowe oraz przedemerytalne. Dzięki temu wiadomo także, jaka będzie najniższa możliwa emerytura. Ta ma wynieść 1588,44 zł, a najniższa renta 1191,33 zł. W przypadku osób pobierających emeryturę częściową kwota waloryzacji nie będzie mogła być niższa, niż 125 zł. Podwyższona zostanie miesięczna kwota graniczna uprawniająca do przyznania świadczenia wyrównawczego. Ma ona wynosić do 3046,29 zł. Do 2157,80 zł podwyższony zostanie miesięczny próg wysokości otrzymywanych świadczeń, który uprawnia do świadczenia uzupełniającego dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Pojawia się jednak pytanie, ile plan waloryzacji będzie kosztować podatników? Jak pisaliśmy w InnPoland.pl: "Te "korzystniejsze" zasady waloryzacji mają kosztować podatników ok. 2,3 mld zł. Z kolei łączny koszt przyszłorocznej waloryzacji przy planowanym wskaźniku 113,8 proc. to 39,5 mld zł".
Co z inflacją?
Czy za taką emeryturę polscy seniorzy będą mogli godnie żyć? To zależy oczywiście od inflacji. W rozmowie z Radiem Zet, szefowa resortu rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg wypowiedziała się na ten temat. Zapytana, czy jest możliwe, że jeśli inflacja utrzyma się na poziomie 16 proc., to waloryzacja emerytur i rent wyniesie 20 proc. odpowiedziała: "Nie, ona aż tak wysoko nie pójdzie. Środki na to się znajdą".
Kolejne zagadnienie dotyczyło 15. emerytury. – Cały czas jesteśmy w dialogu z panem prezydentem, by wspomagać osoby, które wsparcia potrzebują. Grupa emerytów i rencistów to osoby, które potrzebują wsparcia państwa – powiedziała i ponownie dodała, że jest za wcześnie, aby już teraz decydować o takiej formie świadczeń.
Zobacz także
