Radosław Sikorski, europoseł Koalicji Europejskiej.
Radosław Sikorski, europoseł Koalicji Europejskiej. Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Radosław Sikorski znany jest z ciętego języka. Czasami aż za bardzo. W tym przypadku jednak wszystko poszło zgodnie z planem. Jego odpowiedź na Twitterze na wpis jednego z duchownych była brutalnie prawdziwa.

REKLAMA

Na początek kilka faktów. Polacy przestają chodzić do kościoła i odwracają się od tej instytucji. To nie tylko pobożne myślenie życzeniowe, ale stan mający potwierdzenie w danych. Z październikowego liczenia wiernych wynika wprost, że coraz mniej Polaków pojawia się na mszy w kościele.

Idźmy dalej. CBOS przebadał niedawno Polaków i z badania wyszło, że liczba osób uważających się za wierzące spadła w naszym kraju z 94 proc. do 84 proc. Powiecie, że 84 proc. to wciąż dużo. I tak, to prawda, ale mowa o:

a) Polsce, kraju na wskroś katolickim b) 84 proc. uznaje się za wierzących, ale nie znaczy, że chodzi do kościoła

Problemem jednak są nie tylko wierni, ale i... duchowni. Mniej jest nie tylko ludzi w kościele, ale i chętnych, by msze prowadzić. Seminaria borykają się z rekrutacją do tego stopnia, że biskup bydgoski musiał zamknąć tamtejsze seminarium. A historii o dramatycznie niskim zainteresowaniu młodych mężczyzn do zostania duchownym jest więcej.

A teraz opinia. Nie moja, ale księdza Daniela Wachowiaka, duchownego z Wielkopolski, który jest aktywny na Twitterze, gdzie ma ponad 36 tysięcy obserwujących. Ksiądz podzielił się szerzej swoją diagnozą tego, czemu Polacy odwracają się od Kościoła.

Jego zdaniem to postępująca laicyzacja powoduje, że "młodzi zostawiają Boga i opuszczają Kościół. Niezależnie od prężności parafii". Słowa te w wymowny i charakterystyczny sposób skomentował Radosław Sikorski, europoseł i były szef MSZ, który znany jest z tego, że nie gryzie się w język, co czasami przynosi dyskusyjne efekty.

– Pazerność hierarchii oraz jej zblatowanie z fundamentalistami i nacjonalistami przyspiesza te procesy – odpisał.

I trudno się nie zgodzić. Laicyzacja w Polsce nabiera tempa, ale nie systemowo. Kościół sam dostarcza młodym Polakom kolejnych powodów, by do niego nie chodzić. Przykładów daleko szukać nie trzeba. Polecamy ten list naszej czytelniczki, która chciała wrócić do Kościoła, ale podczas spowiedzi usłyszała takie rzeczy, że jej się odechciało.

A to tylko jednostkowy przykład, nie wspominając o upolitycznieniu tej instytucji i skandalach pedofilskich.