Profil Eishtona na Facebooku
Profil Eishtona na Facebooku Fot. Facebook

– Macie 24 godziny na podanie 126 nazwisk zmarłych żołnierzy, dat zdarzeń i przyczyn ich śmierci – napisał na swoim profilu na Facebooku anonimowy izraelski bloger Eishton. Zaproponował, że podda się każdej karze, jeśli obywatele Izraela poznają prawdę na temat przyczyn zgonów w armii. Izrael opublikował pilnie strzeżone dane.

REKLAMA
Wiosną Siły Obronne Izraela podały do wiadomości, że w wyniku ataków terrorystycznych zginęło 126 żołnierzy izraelskiej armii. Zupełnie inaczej rzecz miała się według anonimowego blogera Eishtona, który na swoim facebookowym profilu napisał, że ich śmierć wcale nie jest przykładem bohaterskiego poświęcenia dla kraju. Na podstawie dokumentów podanych do wiadomości publicznej i wycieków z danych z armii stwierdził, że większość z nich zginęła na skutek samobójstwa.
Deklaracja rozgrzała publiczną debatę. Zwłaszcza wtedy, gdy Eishton postanowił pójść na nietypowy układ z Siłami Obronnymi Izraela, Ministerstwem Obrony Narodowej i policją. 24 grudnia ogłosił na Facebooku, że stał się przedmiotem dochodzenia izraelskich służb. Dodał, że choć nie jest winny, przyzna się do każdego zarzutu i podda się karze, jeśli w ciągu 24 godzin władze opublikują listę zmarłych żołnierzy wraz z podaniem prawdziwej przyczyny ich śmierci.
Komentator liberalnego izraelskiego dziennika "Haaretz" w artykule zatytułowanym "Wszyscy jesteśmy Eishtonami" napisał: "Nie wiem, kim jest ten bloger. Wiem jedno: jego dziennikarska praca jest poważna i profesjonalna". Gazeta napisała, że obywatele mają prawo do odpowiedzi na pytania postawione przez blogera.
Jak podał "Haaretz", w ciągu trzech dni Siły Obronne Izraela opublikowały pilnie strzeżone statystyki. Wynika z nich, że w ciągu ostatnich 10 lat w Izraelskiej Armii samobójstwo popełniło 237 żołnierzy. Eishton obliczył na swoim profilu, że w skali roku w izraelskiej armii popełnia się samobójstwo co 15,2 dni. Dotychczas Siły Obronne unikały dyskusji na ten temat, stwierdzając oględnie, że skala samobójstw w izraelskiej armii nie odbiega od średniej takich zgonów w tych samych grupach wiekowych w armiach na Zachodzie.
"Bloger wygrał bitwę z Siłami Obronnymi" – skomentował Barak Ravid w kolejnym artykule w "Haaretz". Zauważa, że bloger osiągnął niemal wszystko, czego chciał – informacje wpłynęły do publicznej wiadomości, zachował swoją anonimowość, a śledztwo policji wykazało, że nie jest winny zarzucanych mu czynów.