Guillermo Ochoa bohaterem Meksyku.
Guillermo Ochoa bohaterem Meksyku. Fot. Li Gang/Xinhua News/East News

Polacy pierwszy raz od 1986 roku nie przegrali meczu na otwarcie mundialu. Wtedy zremisowali bezbramkowo z Marokiem, a teraz w Katarze z Meksykiem. Ewidentnym bohaterem po stronie Azteków był bramkarz kadry Guillermo Ochoa, o którym rozpisują się równo wszystkie media w Meksyku.

REKLAMA

W 54. minucie meczu Meksyk-Polska szarżujący na bramkę Robert Lewandowski został sfaulowany w polu karnym Meksyku przez obrońcę, Hectora Moreno. Po kilku minutach i konsultacji VAR arbiter wskazał na wapno.

W 58. minucie Lewandowski ze stoickim spokojem podszedł do rzutu karnego. Ustawił sobie piłkę i... jego strzał obronił Guillermo Ochoa. "Lewy" nawet nie pobiegł do dobitki. Niestety Meksykanie nie pozwolili Polakom wykorzystać do końca tej sytuacji.

Meksykanie odmieniają Ochoa przez wszystkie przypadki

Bramkarz Meksyku został bohaterem tego spotkania, co widać po nagłówkach w tamtejszych mediach.

"Guillermo Ochoa, wieczny bohater Meksyku przewyższającego Polskę. Uratował 0:0 dla Meksyku, przeciwko najbardziej nieprzejednanemu z europejskich napastników na tym mundialu. Monumentalna, ogłuszająca eksplozja z trybun upamiętniła fakt, że człowiek, który nigdy nie broni rzutów karnych, często kwestionowany bramkarz reprezentacji, pojawia się, jak zawsze, w krytycznych momentach mistrzostw świata" – pisze meksykański oddział ESPN.

"Wynik 0:0 obraża wytrwałość Meksyku, śmiałość przejmowania kontroli nad meczem, jednocześnie niewątpliwie nagradzając fałszowany występ Polski, która chciała tylko nie stracić gola. Nie stracić - to niezaprzeczalna religia Europejczyków. Tak, Meksyk był lepszy, ale gol jest niezbędny w turniejach. Polska była daleka od nieszczęścia. Zostawiła posiadanie Meksykowi i uzbroiła się w cierpliwość. Jej pozioma gra, powolna, niespieszna, próbowała tylko doprowadzić 'El Tri' do desperacji" – dodaje autor tekstu ESPN.

W podobnym tonie rozpisuje się "El Universal". Dziennikarze tego medium twierdzą, że "reprezentacja Meksyku była lepsza od rywala w swoim debiucie na mundialu w Katarze 2022, ale musiała zadowolić się remisem". Podobnie pochwalono bramkarza kadry.

"Memo Ochoa zrobił to ponownie. Wszedł w tryb mistrzostw świata i uratował Meksyk, tak jak robił to przy wielu okazjach. Ochoa pokonał najlepszego w tej chwili napastnika, Roberta Lewandowskiego, zatrzymując piłkę po rzucie karnym i choć remis 0:0 z Polską nie stawia przyszłości reprezentacji na mundialu na dobrej drodze, to gorzej byłoby przegrać, ale tak się nie stało dzięki Ochoi" – pisze "El Universal".

Z kolei portal "TUDN" podkreślił, że Meksyk po raz kolejny zaliczył dobry start na mundialu i nie przegrał spotkania siódmy raz z rzędu.

"Meksykańska drużyna była bardzo bliska wyjścia na prowadzenie po pierwszej połowie, ale nie potrafiła udokumentować przewagi bramką, mimo że pierwsza połowa zakończyła się ponad 60-procentowym posiadaniem piłki" – czytamy w tekście "TUDN", w którym nie zabrakło pochwał pod adresem Ochoa.

Kolejne mecze Polaków

Przypomnijmy, że reprezentacja Polski rozegra na mundialu w Katarze jeszcze dwa mecze w pierwszej fazie turnieju. Biało-Czerwoni w grupie C zmierzą się kolejno z Arabią Saudyjską 26 listopada i z Argentyną 30 listopada. Celem naszej drużyny jest awans do fazy pucharowej MŚ i występ przynajmniej w 1/8 finału.

Remis Polaków i przegrana Argentyny (faworyta grupy) z Saudyjczykami, dają jeszcze spore nadzieje na ten scenariusz.