Sąd Rejonowy w Kielcach wydał wyrok w sprawie Barbary B., która nie wezwała pogotowia do rodzącej 13-letniej wnuczki.
Sąd Rejonowy w Kielcach wydał wyrok w sprawie Barbary B., która nie wezwała pogotowia do rodzącej 13-letniej wnuczki. Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Sąd Rejonowy w Kielcach wydał wyrok w sprawie Barbary B., która nie wezwała pogotowia, gdy jej 13-letnia wnuczka zaczęła rodzić. Kobieta została oskarżona o narażenie nastolatki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Dziewczyna urodziła żywe dziecko, które później zmarło. Ojcem dziecka nastolatki był 71-letni mężczyzna.

REKLAMA
  • W sierpniu 2021 roku 13-letnia dziewczyna zaczęła rodzić podczas wizyty u babci, a ta nie wezwała służb ratunkowych
  • Barbara B. została oskarżona o narażenie nastolatki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia
  • Sąd rejonowy w Kielcach skazał 59-latkę na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz karę grzywny w wysokości 1,5 tys. złotych
  • Do zdarzenia doszło 9 sierpnia 2021 roku w Chęcinach w woj. świętokrzyskim. Do Barbary B. przyjechała wnuczka, Wiktoria, która wówczas zaczęła rodzić. Kobieta nie wezwała jednak służb ratunkowych, a zadzwoniła do matki 13-latki, która przyjechała po jakimś czasie. Wtedy wezwano pogotowie, jednak było już za późno na uratowanie noworodka.

    Sędzia Tomasz Durlej, rzecznik Sądu Rejonowego w Kielcach poinformował, że 30 listopada 2022 roku zapadł wyrok. Sąd skazał 59-latkę na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo też kobieta ukarana została grzywną w wysokości 1,5 tys. złotych i obciążona kosztami sądowymi w wysokości 500 złotych. Wyrok jest nieprawomocny. Na wniosek prokuratora jawność postępowania została wyłączona.

    Barbara B. oskarżona o narażenie wnuczki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia

    Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód, która prowadziła śledztwo, ustaliła, że dziecko 13-letniej dziewczyny urodziło się żywe. Noworodek jednak zmarł w wyniku obrażeń spowodowanych porodem. Nie stwierdzono, a by do śmierci dziecka przyczyniły się osoby trzecie. 

    W takcie trwania śledztwa zarzuty przedstawiono Barbarze B., babci nastolatki. Prokuratura oskarżyła 59-latkę, że poprzez zaniechanie wezwania służb ratunkowych naraziła wnuczkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Miało to związek z porodem, który odbywał się w warunkach domowych bez zapewnienia opieki medycznej. 

    Jak podkreślali przedstawiciele prokuratury, śledztwo było prowadzone "w związku z wszelkimi okolicznościami związanymi z urodzeniem przez 13-latkę dziecka, w tym kwestią związaną ze współżyciem seksualnym z małoletnią poniżej 15. roku życia".

    Ojcem dziecka był 71-letni mężczyzna, sąsiad nastolatki

    W toku śledztwa ustalono, że ojcem dziecka był 71-letni Stanisław G., sąsiad 13-letniej Wiktorii. Prokuratura prowadziła rozpoznanie dotyczące wykorzystania seksualnego małoletniej przez mężczyznę. Trafił on do aresztu, a później do szpitala. Zmarł we wrześniu 2021 roku w czasie trwania śledztwa. W jego sprawie postępowanie zostało umorzone. 

    13-latka przebywa obecnie w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Sąd rodzinny podjął decyzję o pozbawieniu praw rodzicielskich matki i ojca nastolatki. Oboje utrzymywali, że nie wiedzieli o ciąży ich córki.