
Są nowe informacje w sprawie pierwszej od 38 lat erupcji wulkanu Mauna Loa na Hawajach, największego aktywnego wulkanu tarczowego na świecie. Amerykańska Narodowa Służba Geologiczna (USGS) przekazała, że potok lawy zbliża się do drogi stanowej nr 200 (łączy ona miasta Hilo i Waime).
Do erupcji wulkanu Mauna Loa doszło 28 listopada - poprzedziła go seria trzęsień ziemi, z których najsilniejsze miało magnitudę 4,2. W czwartek rano czasu polskiego amerykańska Narodowa Służba Geologiczna (USGS) przekazała, że szczególnie aktywna jest jedna ze szczelin w północno-wschodniej części wulkanu.
Zaalarmowano jednocześnie, że czoło lawy znajduje się około 6 kilometrów (3,6 mili) od drogi stanowej numer 200, znanej lokalnie jako Saddle Road. Przebiega ona przez całą wyspę Hawaje (od centrum Hilo do skrzyżowania z Hawaii Route 190 w pobliżu Waimea) i była niegdyś uważana za jedną z najniebezpieczniejszych - m.in. przez słabo utrzymaną nawierzchnię.
USGS szacuje, że lawa płynie z prędkością ok. 24 metrów na godzinę, a dotarcie jej do Saddle Road może zająć dwa dni.
Wybuch wulkanu Mauna Loa. Lawa zbliża się do drogi nr 200
Z Saddle Road roztacza się spektakularny widok na wulkan - hrabstwo zwróciło się więc z apelem do podróżnych, by byli ostrożni i powstrzymali się od parkowania na poboczu drogi w celu obejrzenia ognistego pokazu. Burmistrz Mitch Roth już we wtorek ogłosił stan wyjątkowy, zabraniając parkowania na autostradzie i jej poboczach na najbardziej zagrożonym obszarze.
Lokalny departament policji zapowiedział też, że funkcjonariusze będą przeprowadzać kontrole na wyznaczonym odcinku trasy i kontrolować, czy osoby chcące zobaczyć lawę nie parkują tam swoich samochodów. - Wiemy, że będzie niebezpiecznie, jeśli zgromadzi się tam dużo ludzi – powiedział jeden z funkcjonariuszy w rozmowie z lokalnymi mediami. CNN podaje, że urzędnicy przygotowują się ze Stanowym Departamentem Transportu do zamknięcia drogi "jeśli lawa przesunie się wystarczająco blisko drogi, aby stanowić zagrożenie".
Emmanuel Carrasco Escalante, jeden z mieszkańców, powiedział CNN, że jeśli droga zostanie zamknięta, będzie to sporym nieudogodnieniem dla lokalnej społeczności, a jego dojazd do pracy zajmie około czterech godzin w obie strony – dwa razy dłużej niż normalnie.
Poprzednio wulkan wybuchł w marcu i kwietniu 1984 roku. Erupcja była tak silna, że strumień lawy zatrzymał się tylko osiem kilometrów od miasta Hilo.
Zobacz także
