
W dobie globalizacji i rozwoju technologii nie wyobrażamy sobie życia bez ciągłego dostępu do informacji i kontaktu z otoczeniem. Obecnie wiadomości tekstowe jako proste, szybkie i wygodne są popularniejsze niż rozmowy telefoniczne. Stąd tak ważne okazało się nie tylko wynalezienie samych komórek i Internetu, ale też sms-ów. Dziś mija 30. rocznica wysłania pierwszej tego typu wiadomości. Jak do tego doszło?
SMS to skrót od Short Message/Messaging Service. Chodzi o usługę wysyłania i odbierania krótkich wiadomości tekstowych za pomocą standardowych protokołów komunikacyjnych: pierwotnie między telefonami komórkowymi lub między komputerami PC i komórkami.
Następnie zostało to rozszerzone o wymianę wiadomości tekstowych między systemami telefonicznymi a innymi urządzeniami mobilnymi lub systemami internetowymi. Dzięki konwersji tekstu na głos sms-y mogą być też obsługiwane przez niektóre telefony stacjonarne.
Historia sms-ów. Początki krótkich wiadomości tekstowych
Już na początku lat 80. instytut Groupe Spécial Mobile (GSM) – niedawno powołany przez Europejską Konferencję Administracji Poczty i Telekomunikacji (CEPT) – w ramach globalnego systemu komunikacji mobilnej zaczął opracowywać metodę umożliwiającą przesyłanie wiadomości tekstowych na urządzeniach przenośnych.
Wszystko zaczęło nabierać kształtu w 1984 r. dzięki członkom instytutu GSM, Niemcowi Friedhelmowi Hillebrandowi i Francuzowi Bernardowi Ghillebaertowi, którzy stricte pod kątem telefonii stworzyli koncepcję SMS, zakładającą wysyłanie alfanumerycznych komunikatów – co ważne – z "możliwością potwierdzenia". To było znacznie bardziej przydatne niż rozwiązania stosowane w pagerach.
Ze względu na ograniczenia techniczne związane z typem dostępnych wówczas formatów sygnału trzeba było ograniczyć długość komunikatów sms. Najpierw było to 128 bajtów. Potem Hillebrand zanalizował średnią długość pocztówek i wiadomości telegraficznych i doszedł do wniosku, że 160 znaków siedmiobajtowych będzie wystarczająca.
Swój pomysł przedstawili razem z Ghillebaertem na spotkaniu grupy GSM w lutym 1985 r. w Oslo. Po długich konsultacjach i dopracowaniu szczegółów zatwierdzono go w czerwcu 1985 r., po czym zapoznali się z nim przedstawiciele przemysłu.
Rozwój koncepcji sms-ów
Wprowadzenie i rozwój techniczny idei, a także rozpowszechnienie nowej technologii na świecie było możliwe jedynie dzięki międzynarodowej współpracy różnych organów normalizacyjnych.
SMS zdefiniowano jako jeden ze standardów GSM w latach 1986-1987. Chodziło o usługę zarówno wysyłania na telefon komórkowy lub aplikację (na komputerze), jak i odbierania przez nie krótkich wiadomości tekstowych.
Nowy organ GSM o nazwie The Implementation of Data and Telematic Services Experts Group (IDEG; pol. Grupa Ekspertów ds. Implementacji Danych i Usług Telematycznych) odpowiada za podwaliny obowiązującego dziś standardu technicznego w postaci rekomendacji dot. GSM 03.40 (połączenia dwóch usług typu punkt-punkt) i GSM 03.41 (transmisji komórkowej).
Odpowiedzialna za specyfikację SMS była podgrupa IDEG nazywająca się Drafting Group Message Handling (DGMH) na czele z Norwegiem Finnem Trosbym i Brytyjczykiem Kevinem Holley'em. Prace nad nią trwały do początku lat 90.
30. rocznica wysłania pierwszego sms-a. Zaczęło się od życzeń świątecznych
Krótkie wiadomości tekstowe oficjalnie "narodziły się" 3 grudnia 1992 roku w Wielkiej Brytanii. Równo 30 lat temu został wysłany pierwszy sms o treści "Merry Christmas" (ang. "Wesołych Świąt"). Wysłał go z komputera osobistego angielski inżynier testowy Neil Papworth z Sema Group na telefon Orbitel 901 kolegi Richarda Jarvisa z Vodafone. To właśnie przez tę sieć GSM wiadomość doszła.
Nowa technologia rozkręcała się powoli, ponieważ początkowo większość telefonów komórkowych GSM nie miała możliwości wysyłania sms-ów, podobnie jak nie można ich było przesyłać do innych sieci (to umożliwiono dopiero w 1999 r.).
Z kolei wiadomości przychodzące z bramek SMS na telefony były głównie komunikatami od operatorów sieci telefonii komórkowych do klientów, dotyczącymi wiadomości w poczcie głosowej, zmian cenników czy awarii.
Zobacz także
Centrum obsługi krótkich wiadomości (SMSC) na komercyjną skalę w 1993 r. zaproponowali pierwsi Irlandczycy z Aldiscon, Szwedzi z firmy Telia, Amerykanie z Fleet Call, Norwegowie z Telenor i Brytyjczycy z BT Cellnet (obecnie O2).
Jednak naprzeciw oczekiwaniom i coraz większemu zainteresowaniu konsumentów z sms-ami jako pierwsza wyszła Finlandia, gdzie jeszcze wcześniej w tym samym roku operator Radiolinja wprowadził pierwszą komercyjną ofertę dotyczącą przesyłania wiadomości tekstowych.
Zaś również fińska Nokia była pionierem w dostosowywaniu swoich telefonów do możliwości pisania i wysyłania sms-ów z modelem Nokia 2010 z 1994 r. czy z posiadającą jako pierwsza pełną klawiaturę Nokią 9000i Communicator z 1997 r. (wcześniej korzystano tylko z klawiatury "multi-tap, gdzie na każdy przycisk z cyfrą przypadało kilka liter; potem wprowadzono pomocniczy słownik T9).
Wzrost popularności sms-ów i wyjście poza GSM
Wraz z rozwojem technologicznym sms-y zyskiwały na popularności na całym świecie. Jej rozkwit nastąpił w drugiej połowie lat 90. W 1995 r. klienci wysyłali średnio tylko 0,4 wiadomości miesięcznie, podczas gdy na koniec XX w. było to już 35 sms-ów.
To właśnie na początku XXI w. sms-y wyszły poza sieć GSM i usługi z nimi związane zaoferowano także w kolejnych sieciach, w tym w pierwszej: 3G.
Krótkie wiadomości tekstowe okazały się szczególnie uwielbiane przez młodzież. Na samym przełomie wieków w Polsce zaczął działać prototyp Gadu-Gadu, czyli program SMS Express, który umożliwiał wysyłanie przez Internet na komórki darmowych sms-ów, które u abonentów telefonii komórkowej kosztowały po kilkadziesiąt groszy.
Przez kolejne lata sms-y stały się już nieodzownym elementem komunikacji międzyludzkiej, zarówno na poziomie osobistym, jak i zawodowym, niezależnie od wieku.
Tylko w same święta Bożego Narodzenia 2006 mieszkańcy Wielkiej Brytanii wysłali ponad 200 mln sms-ów. Zaś już w USA stała się rzecz bez precedensu, ponieważ liczba sms-ów na jednego mieszkańca miesięcznie przewyższyła liczbę rozmów telefonicznych. Z badań Nielsen's wynika, że w grudniu 2007 była to nieznaczna różnica 218 do 213, ale już w następnym roku było to 357 do 204.
Niewątpliwie ułatwienie pisania poprzez wyprowadzenie smartfonów i wraz z nimi wygodnych klawiatur wirtualnych jeszcze przyspieszało ten proces. Już w 2010 r. na świecie z sms-ów korzystało ok. 80 proc. użytkowników telefonii komórkowej, czyli 3,5 mld osób. Wysłali łącznie wówczas ok. 6,1 biliona krótkich wiadomości (ponad 193 tys. na sekundę), czyli średnio każdy z nich w miesiącu przesłał ich 145.
Zobacz także
Zyski operatorów na całym świecie w związku z sma-ami w 2010 r. dobiły niemal do 115 mld dolarów przy średniej cenie za sms-a 0,11 dol. i dodatkowych opłatach rzędu 0,04 dol. przy dostarczaniu wiadomości do innych sieci komórkowych.
Cena za sms-y w kolejnych latach nieco spadła, a wielu operatorów proponuje pakiety dla telefonów na kartę i na abonament zakładające możliwość bezlimitowego wysyłania takich wiadomości przy stałej miesięcznej opłacie na terenie kraju.
Obecnie z pomocą sms-ów informuje się mieszkańców o zagrożeniach pogodowych, o statusie przesyłki, transakcji, wysyła recepty, przypomina petentom o umówionych wizytach w urzędach i pacjentom o wizytach u lekarza, przekazuje pieniądze na cele charytatywne czy potwierdza się tożsamość klientów banków i innych różnych firm, jest też taka opcja w przypadku użytkowników poczt internetowych czy serwisów społecznościowych.
W niektórych miejscach, jak np. w Libii, sms-y stały się jednym ze sposobów rejestracji wyborców. Można tak prowadzić też badania opinii publicznej. Dużą gałęzią jest też mobilny marketing. Otrzymujemy sms-y z różnymi ofertami i promocjami w sklepach i innych firmach.
Sms-y kontra komunikatory internetowe
Sms-y, jak wszystkie inne rozwiązania technologiczne, z czasem zaczęły napotykać na godną konkurencję. W ich przypadku stały się nią komunikatory internetowe. Rozwój technologii doprowadził do tego, że teraz większość osób ma smartfony z łatwym dostępem do Internetu (wg badań CBOS z 2021 r. aż 96 proc. dorosłych Polaków ma komórkę, z czego aż 78 proc. posiada smartfona).
Komunikatory typu WhatsApp, Messenger, iMessage czy Telegram dają większe możliwości (choćby w liczbie znaków) i są darmowe (z pominięciem faktu, że musimy mieć wykupiony pakiet Internetu) bez względu na to, w którym kraju jest osoba, do której piszemy.
W komunikacji towarzyskiej, między kolegami czy rodziną stały się popularniejsze od sms-ów. Po raz pierwszy pobiły je w 2013 r. Od tego czasu ta tendencja się utrzymuje. Teraz również komunikacja na linii klient-przedsiębiorstwo czy pracownik-pracodawca często odbywa się przez Internet. Sms-y mają jednak choćby tę przewagę, że nie potrzebujemy do ich wysłania dostępu do Internetu.
Choć średnia wysyłanych krótkich wiadomości tekstowych w ostatnich latach spadła, to badania pokazują, że użytkownicy nie zamierzają z nich rezygnować i są one im potrzebne. Z pewnością nie można więc mówić o schyłku sms-ów.
