Pracownicy wyjeżdżający na długie kontrakty zagraniczne mogą liczyć na wsparcie ze strony trenerów relokacji. Na czym polega ich praca?
Pracownicy wyjeżdżający na długie kontrakty zagraniczne mogą liczyć na wsparcie ze strony trenerów relokacji. Na czym polega ich praca? Shutterstock.com

Używki, depresja, bezsenność, stres, problemy rodzinne – te wszystkie zagrożenia czyhają na menedżerów, którzy wyjeżdżają za granicę na długoterminowe kontrakty. W radzeniu sobie z kulturowym szokiem na pomoc przychodzą im "trenerzy relokacyjni". Na czym polega ich praca?

REKLAMA
– Bywa zabawnie – mówi o swojej pracy Monika Chutnik z consultingowej firmy ETTA, która na co dzień zajmuje się relokacyjnymi treningami dla cudzoziemców przyjeżdżających do Polski. – Dla japońskich menedżerów zwyczajną sprawą jest, że podczas przedłużającego się spotkania zdejmują buty i siedzą w samych skarpetkach – opowiada. Zastrzega jednak, że w jej zawodzie nie chodzi tylko o humorystyczne nieporozumienia czy anegdoty związane z gafami, jakich dopuszczają się ludzie w krajach o diametralnie innej kulturze.
Złagodzić szok kulturowy
– Trening relokacyjny jest sposobem, aby uniknąć wielu przykrych sytuacji i przeżyć związanych z długim służbowym pobytem za granicą. Chodzi o przeróżne rzeczy: od poruszania się komunikacją miejską, przez układanie sobie relacji z kolegami i koleżankami z pracy, po zapobieganie rodzinnym kryzysom – tłumaczy Chutnik. Podkreśla, że w niemal połowie przypadków zagraniczne kontrakty są zrywane właśnie z powodów problemów rodzinnych pracowników. Dlatego specjalne treningi relokacyjne często aplikuje się nie tylko pracownikowi, ale i jego najbliższym.
– Często zapomina się o tym, że kiedy cała rodzina przeprowadza się do innego kraju, to właśnie osoby towarzyszące pracownikowi w największym stopniu wystawione są na negatywne skutki pobytu w obcym środowisku: nie mają wsparcia kolegów z pracy, a dodatkowo muszą najczęściej zupełnie same mierzyć się z wyzwaniami życia codziennego – podkreśla Monika Chutnik.
Monika Chutnik
firma ETTA

Trening relokacyjny jest sposobem, aby uniknąć wielu przykrych sytuacji i przeżyć związanych z długim służbowym pobytem za granicą. Chodzi o przeróżne rzeczy: od poruszania się komunikacją miejską, przez układanie sobie relacji z kolegami i koleżankami z pracy, po zapobieganie rodzinnym kryzysom.


– Nasza praca polega na przyspieszeniu procesu adaptacji pracownika oraz jego rodziny do życia w nowym miejscu. Chcemy też złagodzić skutki kulturowego szoku, z którym spotyka się wiele osób pracujących za granicą. Szkolenia prowadzimy zarówno dla Polaków, jak i obcokrajowców przybywających do naszego kraju – mówi z kolei Marta Nowicka z firmy Global Competence. Trening obejmuje nie tylko pomoc w samym procesie relokacji, ale pozwala także zrozumieć samo zjawisko różnic kulturowych. W jego trakcie tzw. country expert przekazuje też pracownikowi podstawowe informacje o danej kulturze.
Rodzinny Polak i Amerykanin indywidualista
– Staramy się odwoływać do wartości istotnych w danym kraju. Naszym klientom pokazujemy, jak ważna w danym miejscu jest rodzina lub grupa znajomych, albo gdzie przebiegają granice między życiem prywatnym a zawodowym – tłumaczy Monika Chutnik. – Polacy są bardziej zorientowani na rodzinę i grupę niż Amerykanie lub Holendrzy, z kolei Niemców szokuje, że w Polsce rozmawia się w pracy o prywatnych sprawach, np. o dzieciach – opowiada.
Treningiem relokacyjnym od lat zajmują się międzynarodowe firmy, które kompleksowo obsługują proces “przeprowadzek” pracowników do innego kraju, jednak w ostatnich latach zwiększa się także liczba specjalistycznych polskich przedsiębiorstw oferujących usługi w tym zakresie. Obsługują przede wszystkim menedżerów, ale na podstawowe, grupowe kursy duże korporacje wysyłają także szeregowych specjalistów. – Choć nauka o komunikacji międzykulturowej rozwija się już od 60 lat, to wciąż często spotykam się sytuacją, w której moi rozmówcy, pracownicy HR-u i menedżerowie, nie wiedzą, czym są treningi relokacyjne – mówi jednak Monika Chutnik. Dlaczego takie szkolenia mogą być przydatne?
Marta Nowicka podkreśla, że szok kulturowy często wpędza ludzi w depresję, bezsenność, stres, powoduje problemy rodzinne i ucieczkę w używki. Monika Chutnik pokazuje z kolei na konkretne sytuacje, w których ważna jest praktyczna wiedza o danej kulturze: – W Japonii szef jest niemal bogiem, dlatego nikogo nie dziwi tam sytuacja, w której zwierzchnik przy całym zespole zwymyśla któregoś z pracowników. U nas uważa się to za zniewagę, w Japonii za rodzaj wyróżnienia i troski o sposób, w jaki skrytykowany pracownik pracuje – tłumaczy trenerka. Dodaje, że różnice dotyczyć też mogą bardziej prozaicznych spraw, jak choćby oczywistego w Indiach zwyczaju jedzenia rękami, który nie jest akceptowany w europejskiej kulturze, lub typowego w Rosji wręczania upominków, w Polsce interpretowanego jako łapówkarstwo.
Powrót do domu też może być bolesny
Poza wiedzą o zwyczajach danego kraju i wyzwaniach związanych z komunikacją międzykulturową, ważnym elementem szkoleń relokacyjnych jest także stricte psychologiczna praca dotycząca motywów i celów przyświecających pracownikowi wyjeżdżającemu za granicę. Świadomość własnych oczekiwań i motywacji pozwala każdemu lepiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale odgrywa dużą rolę także po powrocie do domu.
Marta Nowicka
firma Global Competence

Nasza praca polega na przyspieszeniu procesu adaptacji pracownika oraz jego rodziny do życia w nowym miejscu. Chcemy też złagodzić skutki kulturowego szoku, z którym spotyka się wiele osób pracujących za granicą. Szkolenia prowadzimy zarówno dla Polaków, jak i obcokrajowców przybywających do naszego kraju.


– Poza treningiem relokacyjnym, prowadzimy również kursy repatriacyjne, przeznaczone dla osób wracających z innego kraju do Polski – mówi Marta Nowicka. Okazuje się bowiem, że również upragniony powrót do domu może nastręczać pracownikom trudności. – Często jest im ciężko, bo wracają do innego miejsca niż to, które zachowali w swojej pamięci. Co więcej, ich znajomi nie zawsze są zainteresowani wydarzeniami i opowieściami związanymi z pobytem zagranicą – podkreśla Nowicka.
Trenerka dodaje też, że czasami pracownik po powrocie do Polski musi zmierzyć się ze spadkiem standardu życia, ponieważ podczas pobytu na zagranicznym kontrakcie wiele codziennych wygód opłacała mu firma, tymczasem w Polsce czeka go brutalne zderzenie z prozą życia. – Dlatego kluczowym elementem skutecznych szkoleń relokacyjnych jest nie tyle konkretna wiedza, co przygotowanie pracownika do czekających go wyzwań. Szok kulturowy przeżywa każdy – ważne jest jednak to, aby zminimalizować jego negatywne skutki – podsumowuje Marta Nowicka.