
Używki, depresja, bezsenność, stres, problemy rodzinne – te wszystkie zagrożenia czyhają na menedżerów, którzy wyjeżdżają za granicę na długoterminowe kontrakty. W radzeniu sobie z kulturowym szokiem na pomoc przychodzą im "trenerzy relokacyjni". Na czym polega ich praca?
– Trening relokacyjny jest sposobem, aby uniknąć wielu przykrych sytuacji i przeżyć związanych z długim służbowym pobytem za granicą. Chodzi o przeróżne rzeczy: od poruszania się komunikacją miejską, przez układanie sobie relacji z kolegami i koleżankami z pracy, po zapobieganie rodzinnym kryzysom – tłumaczy Chutnik. Podkreśla, że w niemal połowie przypadków zagraniczne kontrakty są zrywane właśnie z powodów problemów rodzinnych pracowników. Dlatego specjalne treningi relokacyjne często aplikuje się nie tylko pracownikowi, ale i jego najbliższym.
Trening relokacyjny jest sposobem, aby uniknąć wielu przykrych sytuacji i przeżyć związanych z długim służbowym pobytem za granicą. Chodzi o przeróżne rzeczy: od poruszania się komunikacją miejską, przez układanie sobie relacji z kolegami i koleżankami z pracy, po zapobieganie rodzinnym kryzysom.
– Nasza praca polega na przyspieszeniu procesu adaptacji pracownika oraz jego rodziny do życia w nowym miejscu. Chcemy też złagodzić skutki kulturowego szoku, z którym spotyka się wiele osób pracujących za granicą. Szkolenia prowadzimy zarówno dla Polaków, jak i obcokrajowców przybywających do naszego kraju – mówi z kolei Marta Nowicka z firmy Global Competence. Trening obejmuje nie tylko pomoc w samym procesie relokacji, ale pozwala także zrozumieć samo zjawisko różnic kulturowych. W jego trakcie tzw. country expert przekazuje też pracownikowi podstawowe informacje o danej kulturze.
– Staramy się odwoływać do wartości istotnych w danym kraju. Naszym klientom pokazujemy, jak ważna w danym miejscu jest rodzina lub grupa znajomych, albo gdzie przebiegają granice między życiem prywatnym a zawodowym – tłumaczy Monika Chutnik. – Polacy są bardziej zorientowani na rodzinę i grupę niż Amerykanie lub Holendrzy, z kolei Niemców szokuje, że w Polsce rozmawia się w pracy o prywatnych sprawach, np. o dzieciach – opowiada.
Poza wiedzą o zwyczajach danego kraju i wyzwaniach związanych z komunikacją międzykulturową, ważnym elementem szkoleń relokacyjnych jest także stricte psychologiczna praca dotycząca motywów i celów przyświecających pracownikowi wyjeżdżającemu za granicę. Świadomość własnych oczekiwań i motywacji pozwala każdemu lepiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości, ale odgrywa dużą rolę także po powrocie do domu.
Nasza praca polega na przyspieszeniu procesu adaptacji pracownika oraz jego rodziny do życia w nowym miejscu. Chcemy też złagodzić skutki kulturowego szoku, z którym spotyka się wiele osób pracujących za granicą. Szkolenia prowadzimy zarówno dla Polaków, jak i obcokrajowców przybywających do naszego kraju.
– Poza treningiem relokacyjnym, prowadzimy również kursy repatriacyjne, przeznaczone dla osób wracających z innego kraju do Polski – mówi Marta Nowicka. Okazuje się bowiem, że również upragniony powrót do domu może nastręczać pracownikom trudności. – Często jest im ciężko, bo wracają do innego miejsca niż to, które zachowali w swojej pamięci. Co więcej, ich znajomi nie zawsze są zainteresowani wydarzeniami i opowieściami związanymi z pobytem zagranicą – podkreśla Nowicka.

