
Artur Dziambor poinformował, że złożył wniosek o ukaranie jego partyjnego kolegi, Grzegorza Brauna, naganą. Chodzi o prorosyjską postawę polityka, którą zamanifestował podczas ostatniego głosowania w Sejmie. – Zachował się karygodnie – mówi Dziambor.
– Dzisiaj [we wtorek - red.] wysyłam wniosek o wystawienie nagany Grzegorzowi Braunowi – powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Artur Dziambor, poseł Konfederacji i lider Wolnościowców (formacja istnieje wewnątrz Konfederacji od maja, stworzyli ją Dziambor, Dobromir Sośnierz, Jakub Kulesza i szef biura prasowego partii, Tomasz Grabarczyk). Jak dodał, przyczyną jest otwarcie prorosyjska postawa Brauna, który podczas zeszłotygodniowego głosowania w Sejmie zagłosował przeciwko uchwale ws. uznania Rosji za państwo sponsorujące terroryzm.
Braun zostanie ukarany? Dziambor: Zachował się karygodnie
Dziambor zapowiedział wcześniej swoją decyzję o złożeniu wniosku w rozmowie z Radiem Zet. – On ma swoją agendę. Zachował się tam karygodnie, głosując przeciwko procedowaniu tej uchwały. Będę domagał się ukarania go przez klub za sprzeciwianie się woli koła – mówił o Braunie.
W rozmowie z "Rz" Dziambor podkreśla, że nie akceptuje prorosyjskich poglądów partyjnego kolegi i dodaje: – Co innego dyskutować na temat pośpiesznie wyrażonej zgody polskiego rządu na embargo na rosyjski węgiel, bez zabezpieczenia Polaków przed zimą w energię z innych źródeł, a co innego nie zgadzać się na uznanie Rosji za państwo, które napadło na Ukrainę.
Z ustaleń "Rz" wynika jednak, że podział Konfederacji, o którym mówi się od kilku miesięcy, jest już tak głęboki, że część polityków partii sprzeciwia się ukaraniu prorosyjskiego posła.
Świadczy o tym m.in. wpis Krzysztofa Bosaka, który po sejmowym głosowaniu zamieścił wpis o treści: "Koło Konfederacji nie przyjęło dyscypliny ws. jednolitego głosowania uchwał ws. historycznych na ostatnim posiedzeniu Sejmu, nie ma więc żadnych podstaw do żądania konsekwencji wobec któregokolwiek z posłów za to, jak głosował. Wolnościowcy takiej dyscypliny nawet nie proponowali".
Konfederacja bliska rozłamu
Wcześniej prorosyjskimi poglądami afiszował się Janusz Korwin-Mikke. Polityk do niedawna szefował partii KORWIN, ale w ostatnim czasie zastąpił go Sławomir Mentzen. Zmienił też nazwę na Nowa Nadzieja, co w niektórych kręgach wywołało burzę.
Zamieszanie w Konfederacji jeszcze potrwa, ale w styczniu w partii i w jej okręgach mają się odbyć prawybory. W ich ramach mają zostać wyłonione przyszłe "jedynki" na listach. Na prawybory nie zgadzają się posłowie z frakcji Wolnościowców.
Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, gdy Grzegorz Braun manifestuje swoje prorosyjskie poglądu. M.in. z tego powodu Sejm zablokował mu dostęp do informacji niejawnych. Żeby to się stało, musiano przegłosować zmiany w regulaminie (dodano zapis, który przewiduje, że we wspólnych posiedzeniach speckomisji z innymi komisjami nie mogą uczestniczyć posłowie spoza tych komisji).
Zobacz także
