
W czwartek słowacki parlament nie wyraził wotum zaufania dla mniejszościowego rządu premiera Eduarda Hegera. W piątek prezydentka tego kraju Zuzana Čaputova zdecydowała o jego rozwiązaniu.
Na Słowacji upadł rząd
"Przed chwilą zdymisjonowałem rząd Eduarda Hegera w wyniku wczorajszej decyzji Rady Narodowej Republiki Słowackiej o wotum nieufności" - poinformowała w piątek po południu mediach społecznościowych prezydentka Słowacji Zuzana Čaputová.
Prezydentka przekazała również, że poprosiła z tego względu premiera, "aby nie tylko on, ale także inni przedstawiciele polityczni podjęli wszelkie niezbędne kroki w celu zapewnienia, że Rada Narodowa Republiki Słowackiej, najpóźniej do końca stycznia, przyjmie wszystkie niezbędne decyzje prowadzące do wcześniejszych wyborów parlamentarnych".
Čaputová wyjaśniła, dlaczego zdecydowała o dymisji rządu
"Uważam, że przeprowadzenie przedterminowych wyborów w pierwszej połowie przyszłego roku jest konieczne ze względu na ograniczony charakter rządu (obecny rząd na Słowacji był mniejszościowy, teraz będzie miał również mniej uprawnień), ale także ze względu na konieczność przygotowania nowego budżetu państwa na kolejny rok kalendarzowy" - wyjaśniła powody swojej decyzji Čaputová.
Jak dodała, w przypadku, gdy decyzja o przedterminowych wyborach nie zostanie podjęta w terminie, przystąpi ona do kolejnych kroków zgodnie ze słowacką konstytucją.
Do czasu wyborów i powołania nowego rządu to nadal Heger będzie premierem, ale będzie mieć ograniczone uprawnienia. "Słowacja potrzebuje powrotu do porządku, do funkcjonalności, a przede wszystkim do pełnego skupienia się na rozwiązywaniu problemów ludzi, a nie polityków" - podkreśliła polityczka.
Przypomnijmy, że w czwartek słowacki parlament nie wyraził wotum zaufania dla mniejszościowego rządu premiera Eduarda Hegera. Stąd też piątkowa decyzja o jego dymisji.
Po wyborach na powrót do władzy szansę ma Robert Fico
Słowacją rządzi obecnie koalicja kilku centroprawicowych partii, ale ten sojusz rozpadł się we wrześniu, kiedy opuściła go partia Wolność i Solidarność (SaS). Odeszło wówczas czterech ministrów z tej partii. Sas chciało m.in., aby minister finansów Igor Matovič (OĽaNO) zrezygnował, ale ten tego nie zrobił.
- Od pół roku jesteśmy świadkami niekończącego się chaosu i niedopuszczalnego stylu rządzenia. Obecny rząd nie zasługuje na zaufanie - mówił przewodniczący SaS Richard Sulik przed wspomnianym głosowaniem ws. wotum.
Teraz do władzy ma szansę wrócić Robert Fico, który był już dwa razy premierem tego kraju. Polityk zapowiada, że jeśli uda mu się wrócić do władzy, to zablokuje nowe sankcje na Rosję. Nie chce też pomagać Ukrainie. Jego wystąpienia są bardzo popularne w rosyjskim internecie, gdyż są przychylne Władimirowi Putinowi.
Zobacz także
