
Samolot Boeing 737 należący do bankrutujących ukraińskich linii lotniczych Aeorosvit został zatrzymany przez lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Powodem są długi spółki wobec PPL.
Powodem zatrzymania ukraińskiego Boeinga były niezapłacone rachunki na warszawskim lotnisku. Jak informuje portal lotniczy Pasażer.com władze PPL odmawiały podania wysokości nieuregulowanego długu Aerosvitu. Linia już wcześniej miała finansowe kłopoty, zalegała z regulowaniem rachunków, więc była obsługiwana dopiero po uregulowaniu płatności. CZYTAJ WIĘCEJ
Według nieoficjalnych informacji “Rzeczpospolitej”, dług Aerosvitu wobec polskiego portu lotniczego to ok. 30 tysięcy dolarów i nie wydaje się, by firma była w stanie go spłacić. Podobnie jak władze portu Chopina postąpili 4 stycznia przedstawiciele lotniska w Kopenhadze – tam również aresztowano jeden z samolotów ukraińskiego przewoźnika.
Podobne długi, jak wobec PPL, Aerosvit miał także w stosunku do lotniska Szeremietiewo w Moskwie i rodzimego Boryspola w Kijowie. Obydwa porty na jakiś czas wstrzymały operacje Aerosvitu, ale od kilku dni umożliwiają im normalne funkcjonowanie. CZYTAJ WIĘCEJ
Zobacz także: Modlin ma trzy miesiące na naprawienie pasa startowego. Czy aż do marca lotnisko będzie nieczynne?
Czytaj też: Znowu kłopoty z Dreamlinerem. Piloci LOT-u nie mają uprawnień do lądowania we mgle, więc znad Wiednia wrócili do Polski

