
Jerzy Owsiak wywołał burzę swoimi słowami o eutanazji. Dziś wydaje się nieco łagodzić swoje stanowisko przekonując, że nie namawia nikogo do popierania jej, ale chciałby, abyśmy zaczęli o niej rozmawiać. Poza tym przekonuje, że utrudnienia w dostępie do lekarzy specjalistów to właśnie eutanazja, tyle, że to nie pacjent podejmuje decyzję.
Jerzy Owsiak, dyrygent Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, przekonuje w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że wizja starości w Polsce jest przerażająca. Zapewnia, że to nie subiektywne odczucie, ale wynik analizy liczb. Przypomina, ze na 7 milionów seniorów przypada 750 łóżek na oddziałach geriatrycznych. Do tego dochodzi utrudniony dostęp do specjalistów.
Jerzy Owsiak
szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Owsiak nie boi się, że poruszanie tematu starości spowoduje spadek zainteresowania Finałem WOŚP, bo ludzie nie będą chcieli tego oglądać. Z badań przeprowadzonych przez Fundację wynika, że tylko 2 procent Polaków nie interesuje się tematyką poruszaną w tym roku przez WOŚP. Zaznacza jednak, że w końcu każdy z nas będzie stary i siłą rzeczy będzie musiał zainteresować się kwestiami opieki nad starszymi.
Czytaj też: Oburzeni politycy krytykują Owsiaka za popieranie eutanazji. Hartman: Ten człowiek jest molestowany
Tuż przed świętami szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak w wywiadzie dla "Dziennika" stwierdził, że "osobiście dopuszcza taki sposób pomocy" jakim jest eutanazja. "Eutanazja to dla mnie pomoc starszym w cierpieniach" - stwierdził. Od tego czasu stając się celem ataku najróżniejszych środowisk. Szczególnie, że w tym roku WOŚP gra po części także dla seniorów.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
