W 2011 roku w Łodzi poświęcono 4 tysiące włazów do kanalizacji. Teraz internauci przypominają słynne zdjęcia.
W 2011 roku w Łodzi poświęcono 4 tysiące włazów do kanalizacji. Teraz internauci przypominają słynne zdjęcia. Fot. Zrzut ekranu z fanpage'a serwisu racjonalista.pl

Zła passa Łodzi trwa. Po tym, jak brytyjska bulwarówka "The Sun" określiła ją mianem wymarłego miasta, internauci przypominają głośny epizod sprzed dwóch lat. W jednym z kościołów poświęcono włazy kanalizacji miejskiej, by uchronić je przed kradzieżą. Wtedy o sprawie pisały serwisy z na całym świecie.

REKLAMA
Łódź, która próbuje wykreować się na miasto artystów i filmowców, nie ma ostatnio zbyt dobrej prasy. Internauci przypomnieli sobie o kuriozalnym epizodzie sprzed dwóch lat, kiedy w jednym z kościołów poświęcono włazy kanalizacji miejskiej. Według urzędników Zakładu Wodociągów i Kanalizacji miało je to uchronić przed kradzieżą.

Na stronach internetowych od Wielkiej Brytanii przez Portugalię po Indonezję i Pakistan można przeczytać o poświęceniu czterech tysięcy włazów przez łódzkich duchownych. Cel? Zabezpieczenie ich przed kradzieżą. Informacja znajduje się w działach z kuriozami albo w serwisach typu The Bizarre News, które zajmują się wyłącznie dziwaczną tematyką. Artykuł o Łodzi sąsiaduje więc z newsami o prostytuującym się 83-letnim mieszkańcu Iowa, dwugłowym wężu czy Hindusie, który może pochwalić się 34 palcami. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza", artykuł z 14.11.11 r.
Po głośnym artykule "The Sun", który przedstawił Łódź jako miasto, które wyemigrowało do Wielkiej Brytanii, sprawa z 2011 roku tylko pogłębia straty wizerunkowe miasta. Zdjęcie ze święcenia włazów krąży na Facebooku, a przypomniał je popularny fanpage serwisu Racjonalista.pl. Zdjęcie ma już ponad 800 udostępnień i polubień.
Wyludnione, zniszczone miasto, w którym roi się od lombardów i pijaków – taki obraz Łodzi pokazał brytyjski tabloid "The Sun". Prezydent miasta Hanna Zdanowska ogłosiła, że chce pozwać brukowiec i poprosi MSZ o interwencję dyplomatyczną. Zapowiedziała też promocję Łodzi w Londynie. Ale mieszkańcy ripostują jej w internecie: "Niech się Pani przejdzie ulicami".