Mama Michała Wiśniewskiego jest już po operacji.
Mama Michała Wiśniewskiego jest już po operacji. Fot. Piotr Hukalo/East News

Michał Wiśniewski przekazał nowe informacje na temat stanu zdrowia swojej mamy. Pani Grażyna trafiła do szpitala, gdzie miała operację, podczas której straciła dużo krwi. Wcześniej piosenkarz zwrócił się do fanów z prośbą o wsparcie.

REKLAMA
  • Kilka dni temu Michał Wiśniewski łamiącym się głosem poprosił o pomoc. Potrzebna była krew dla jego mamy
  • Fani nie zawiedli i ruszyli z odsieczą. Lider Ich Troje czuł się zobowiązany, aby opowiedzieć im, co dzieje się z jego rodzicielką i jak się teraz czuje
  • W środę (18 stycznia) na Instagramie Michała Wiśniewskiego pojawiło się przejmujące wideo. Piosenkarz ze łzami w oczach przekazał, że potrzebuje pomocy. – Zwracam się do państwa z wielką prośbą o pomoc. Myślałem, że nie będę musiał wszystkim opowiadać tej historii, dlatego nikogo nie informowałem, ale teraz potrzebuję. Potrzebuję krwi grupy 0Rh- dla mojej mamy, która leży w Warszawie – wyznał.

    Co dzieje się z mamą Michała Wiśniewskiego?

    Jak się później okazało, odzew był ogromny. Wielu sympatyków wokalisty ruszyło do punktów krwiodawstwa. W nowym poście Wiśniewski powiedział, że jego mama wybudziła się z narkozy.

    – Dobry wieczór, czuję się zobowiązany informować, jak jest, ze względu na waszą pomoc. Nie mogłem zrobić tego wcześniej (...). Mama wybudziła się, została na salę wprowadzona po wybudzeniu około 15.00, więc wszystko jest w porządku. Rzeczywiście straciła bardzo dużo krwi i ona była potrzebna. Mam nadzieję, że to, co zebraliście – a zebraliście nieprawdopodobne ilości i nie jestem w stanie opublikować i pokazywać Wam tych potwierdzeń, ale jest tego cała masa, wystarczy dla kolejnych osób – wspomniał.

    "Wiśnia" podziękował wszystkim za pomoc. Dodał, że wiele osób nadal pyta, czy krew jest potrzebna. Gwiazdor zwrócił uwagę, że każdego dnia mnóstwo osób potrzebuje krwi.

    – Wszyscy, co mnie pytają, czy krew jest nadal potrzebne: tak, jest nadal potrzebna, bo świat się nie składa z mojej mamy, tylko całej masy ludzi, którzy każdego dnia tej krwi potrzebują. Bardzo serdecznie dziękuję Wam za pomoc. Jeżeli tylko złapię z nią kontakt (z mamą - przyp. red.), bo odwiedzić mogę ją dopiero jutro, to dam znać. Dziękuję za wszystko – podsumował.

    Choć Wiśniewski sam bardzo chciał oddać krew dla swojej mamie, to wytłumaczył później fanom, dlaczego nie mógł tego zrobić. Został odrzucony jako krwiodawca ze względu na przebyty nowotwór oraz leczenie łuszczycowe.

    Przypomnijmy, że kontakt Grażyny Wiśniewskiej z synem nie zawsze układał się pomyślnie.

    Gdy Michał miał trzy lata, jego rodzice się rozwiedli. Po ich rozwodzie zamieszkał z ojcem, który niedługo później popełnił samobójstwo. Przez lata lider Ich Troje nie utrzymywał kontaktu z rodzicielką, kilkakrotnie trafiał do domu dziecka i rodziny zastępczej. Wówczas kobieta walczyła z nałogiem alkoholowym.

    Było wiele prób pogodzenia Wiśniewskich w mediach. Jedna z nich nastąpiła w programie "Jestem jaki jestem". To był początek odbudowy relacji. Już po tamtym programie piosenkarz postawił ultimatum. Matka miała przestać pić. Zgodziła się i – jak się okazuje – dotrzymała słowa.