
Anne Applebaum, komentatorka "The Washington Post" i żona Radosława Sikorskiego, opisała ewolucję polskiej kuchni okiem korespondentki amerykańskich mediów, która trafiła do Polski w 1988 roku. Wspomina pustki w sklepach, paskudne zapiekanki (w zapisie fonetycznym: za-pyeh-KAN-kah) z ulicznych budek i drogę od naśladowania włoskiej i francuskiej kuchni do odnalezienia polskiego smaku.
W 1988 jadłam jednak te dziwne zapiekanki, bo prawie nic innego nie można było dostać. System komunistyczny był w przedśmiertnych drgawkach, a dystrybucja żywności ledwo działała. Państwowe sklepy były w połowie puste. Można było kupić tylko ocet, konserwy mięsne i suche krakersy. Restauracje były wolne, drogie i nierzetelne. Czasami to, co było w menu było dostępne, czasem nie. CZYTAJ WIĘCEJ

