Anne Applebaum opisuje jak zmieniała się polska kuchnia.
Anne Applebaum opisuje jak zmieniała się polska kuchnia. Fot. Maciej Zienkiewicz / Agencja Gazeta

Anne Applebaum, komentatorka "The Washington Post" i żona Radosława Sikorskiego, opisała ewolucję polskiej kuchni okiem korespondentki amerykańskich mediów, która trafiła do Polski w 1988 roku. Wspomina pustki w sklepach, paskudne zapiekanki (w zapisie fonetycznym: za-pyeh-KAN-kah) z ulicznych budek i drogę od naśladowania włoskiej i francuskiej kuchni do odnalezienia polskiego smaku.

REKLAMA
Anne Applebaum opisuje na łamach "The Washington Post" ewolucję polskiego jedzenia. Żona Radosława Sikorskiego wspomina tragiczny obraz, jaki ukazał się jej w 1988 roku, gdy jako dziennikarka "The Economist" trafiła do Warszawy. Najpopularniejszym ulicznym jedzeniem była zapiekanka (za-pyeh-KAN-kah), którą dziennikarka opisuje jako nieudolną podróbkę hamburgera i pizzy. To jednak dobrze oddaje stan polskiej gastronomii na przełomie ustrojów.
Anne Applebaum
dziennikarka

W 1988 jadłam jednak te dziwne zapiekanki, bo prawie nic innego nie można było dostać. System komunistyczny był w przedśmiertnych drgawkach, a dystrybucja żywności ledwo działała. Państwowe sklepy były w połowie puste. Można było kupić tylko ocet, konserwy mięsne i suche krakersy. Restauracje były wolne, drogie i nierzetelne. Czasami to, co było w menu było dostępne, czasem nie. CZYTAJ WIĘCEJ

Applebaum przeprowadza czytelników przez lata 90., kiedy po uwolnieniu handlu na ulicznych bazarach pojawiły się niemal wszystkie produkty. Później zaczęły pojawiać się francuskie i włoskie restauracje. Jednak zdaniem dziennikarki prawdziwą tożsamość polska kuchnia zyskała w nowym tysiącleciu, kiedy restauracje zaczęły serwować tradycyjne polskie dania. Applebaum zachwyca się żurkiem w chlebie, rosołem czy smalcem. Zauważa też, że duży wpływ na naszą kuchnię wywarła historia i przenikanie do Polski kultury nie tylko sąsiadów, ale i dalszej zagranicy (Bona Sforza czy Wielka Emigracja).