
Były poseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz G. został skazany przez poznański sąd za wyłudzenie kredytów, w tym na osoby bezdomne i z zaburzeniami psychicznymi. Nie było go na rozprawie. Dostarczył zwolnienie lekarskie. Robił to kilka razy, aby utrudnić przebieg procesu. Wyrok nie jest prawomocny.
Były poseł PiS skazany za wyłudzenia kredytów
W poniedziałek, po pięciu latach, zakończył się proces Tomasza G. Były polityk PiS, który miał wyłudzać kredyty, nie stawił się na rozprawie. Miał zwolnienie do lekarza do 1 lutego. To już kolejny raz, kiedy tak zrobił. Mimo tego Sąd Rejonowy w Poznaniu wydał wyrok. Wcześniej nie uwzględnił odroczenia rozprawy, o co apelował obrońca oskarżonego.
Jak relacjonuje "Głos Wielkopolski", "prokurator Katarzyna Podolak wniosła o wymierzenie oskarżonemu kary 1 roku i 6 miesięcy więzienia i zobowiązanie go do naprawienia wyrządzonej szkody i zapłaty grzywny w wysokości 100 stawek po 200 zł każda".
Prokurator tłumaczyła, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że "w sklepach meblowych, prowadzonych w ramach firm zarządzanych przez Jacka G. (brat oskarżonego - red.), po uprzednim posłużeniu się sfałszowanymi dokumentami i potwierdzeniu na nich nieprawdy, Tomasz G. wyłudził w sumie kwotę łączną 87 922,36 zł".
Obrońcy chcieli jego uniewinnienia. – Te trzy sklepy, te 1100 umów w stosunku do 18 umów to jest 1,7 proc. chybionych kredytów. Czy ro jest dużo? Moim zdaniem nie – mówił jeden z nich, adwokat Michał Pankowski.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony zapowiedziały apelację
Są zdecydował jednak, że Tomasz G. jest winny. Został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Sąd wyznaczył również grzywnę w wysokości 200 stawek dziennych po 40 zł każda.
Sędzia Janusz Połeć, cytowany przez "Głos Wielkopolski", w uzasadnieniu stwierdził m.in.: "Jak ustalono Tomasz G. nakłaniał także do podpisywania dokumentów kredytowych, wyłudzał zaświadczenia o zatrudnieniu, wysokości zarobków, ale też fałszował podpisy, poświadczał nieprawdę na dokumentach, które stanowiły podstawę do udzielenia kredytów przez banki". Wyrok nie jest prawomocny. Obie strony zapowiedziały już apelację.
Przypomnijmy, że przestępstw były poseł PiS dopuścił się pod koniec lat 90., o czym media informowały w roku 2017. Jak już wtedy pisaliśmy w naTemat.pl, Tomasz G. wyłudzał kredyty w rodzinnej sieci sklepów meblowych. Kiedy w kolejnych wyborach w roku 2015 nie dostał się do Sejmu, prokuratura mogła wrócić do sprawy i tak też zrobiła, bo przestał chronić go immunitet.
Co ciekawe, problemy z prawem miała także żona byłego polityka PiS. Magdalena G., właścicielka Wyższej Szkoły Handlu i Usług w Poznaniu, została skazana przez sąd na wysoką grzywnę za plagiat pracy doktorskiej. Uczelnię zaczęła prowadzić wraz z mężem w 2015 roku.
Zobacz także