
Jeden dzień i dwa awanse. Iga Świątek mocno rozpoczęła udział w Qatar TotalEnergies Open. Polka w środowe popołudnie najpierw ograła 6:0, 6:1 Danielle Collins, a następnie dowiedziała się, że jej kolejna rywalka – Belinda Bencić – wycofała się z turnieju. Polka pochwaliła się niespodzianką, którą zastała w hotelu.
Ekspresowo z Danielle Collins rozprawiła się w środowe późnej popołudnie (polskiego czasu) Iga Świątek. Najwyższej rozstawiona tenisistka w WTA tour oddała rywalce tylko jednego gema, wygrywając spotkanie w zaledwie 53 minuty.
Eksperci i kibice byli pod wrażeniem, w jak dobrej dyspozycji na otwarcie Qatar TotalEnergies Open na korcie pojawiła się Świątek. Polka imponowała pewnością swoich uderzeń, wywierając bardzo dużą presję na Collins. Dla Świątek wygrana z Amerykanką była też rewanżem za ubiegłoroczną porażkę podczas półfinału Australian Open. Wtedy to właśnie Collins zamknęła drogę Polki do finału w Melbourne.
Świątek w półfinale, będzie skuteczna obrona tytułu?
Po wygraniu z Collins Polka mogła już myśleć o kolejnej przeciwniczce. Belinda Bencić przed spotkaniem Świątek pokonała Wiktorię Azarenkę po twardym, trzysetowym boju 1:6, 7:6(4), 6:4. Jak się okazało, to była zbyt duża dawka dla wycieńczonej Szwajcarki.
Bencić poinformowała kilka godzin po wygranej, że nie zdoła przystąpić do ćwierćfinału turnieju. Z tego też względu Świątek bez konieczności wyjścia na kort mogła świętować awans do najlepszej czwórki rywalizacji w Dosze.
Polka na swoim stories na Instagramie pochwaliła się miłą niespodzianką, która czekała w pokoju hotelowym. Trzeba przyznać, przyjemny gest ze strony, jak się domyślamy, obsługi hotelowej. Polka zdjęcie skwitowała krótkim podpisem:
"Ja już wróciłam do swojego pokoju hotelowego i zobaczyłam to" – przyznała Świątek.
Warto przypomnieć, że Polka broni tytułu zdobytego przed rokiem w Katarze. Katarski turniej w sezonie 2023 zaliczany jest do rozgrywek rangi WTA 500. To właśnie tutaj Polka rozpoczęła historyczną serię zwycięstw, kiedy zaliczyła łącznie aż 37 triumfów z rzędu. W ubiegłorocznym finale w Dosze Świątek odprawiła Estonkę Anett Kontaveit 6:2, 6:0.
Czy w odsłonie A.D. 2023 przyjdzie czas na powtórkę sukcesu? Z pewnością o takowy nie będzie łatwo, bo konkurencja jest spora i mocna. Spoglądając na drabinkę, Polka o finał zagra w piątek (tj. 17 lutego) albo z Coco Gauff, albo z Weroniką Kudiermietową.
Z Amerykanką Świątek mierzyła się m.in. w ubiegłorocznym finale Rolanda Garrosa. Rosjanka, grająca bez swojej flagi i przynależności państwowej, to 11. rakieta światowego rankingu. A więc również nie zapowiada się na łatwe starcie dla Polki. A w grze są jeszcze m.in. Francuzka Caroline Garcia, Greczynka Maria Sakkari czy Amerykanka Jessica Pegula. Ta ostatnia to turniejowa "dwójka", a więc faworytka do gry z "jedynką" w Dosze, czyli 21-latką z Raszyna.
Mecze Qatar TotalEnergies Open, w tym występy Igi Świątek, można oglądać na żywo na antenie Canal + Sport. Stacja ma prawa do transmisji turniejów z cyklu WTA tour.
Zobacz także
