
Wygląda na to, że Kino Femina i popularny dyskont Biedronka mają szansę funkcjonować pod jednym dachem. Właściciel sieci deklaruje, że opracował projekt, który "pozwala pogodzić działalność sklepu z zachowaniem funkcji kina w tej lokalizacji". Stawia jednak warunek: zagwarantowanie ambitnego repertuaru"
Od kilku tygodni w mediach pojawiały się doniesienia, iż w siedzibie kina "Femina" ma powstać sklep "Biedronka". Dla wielu Warszawiaków, przebudowa kina na dyskont to wręcz profanacja. Głos w sprawie postanowił zabrać właściciel "Biedronki", czyli firma Jeronimo Martins Polska S.A. W przesłanym do nas oświadczeniu czytamy:
Jeronimo Martins Polska S.A.
Fragement oświadczenia
Właściciel "Biedronki" zwrócił się już z propozycją do operatora kina Femina. Jak twierdzi, zaproponował nieodpłatne użyczenie 100-osobowej sali kinowej wraz z pomieszczeniami towarzyszącymi. Koszty najmu sali kinowej miałyby zostać pokryte przez właściciela "Biedronki".
Jeronimo Martins Polska S.A.
Fragment oświadczenia
Jak czytamy w oświadczeniu, operator kina nie przystał jednak na tę propozycję. Właściciel "Biedronki" nie zamierza się poddawać. Podobne propozycje planuje wysłać do innych operatorów, którzy mogliby być zainteresowani wspólnym projektem. Czytaj także: Oburzeni na pokaz? Bronią kina Femina, chociaż od dawna do niego nie chodzili
